Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Podejmę się pisania tekstów sponsorowanych na niniejszym blogu. Cena do uzgodnienia. Praca zdalna.

piątek, 14 kwietnia 2017

Linkologia - serwis z potencjałem ?

Dziś trafiłam można by powiedzieć przypadkiem na stronę o nazwie Linkologia. Odnoszę wrażenie, że widziałam ją już kiedyś, wiele lat temu. Wówczas nie prowadziłam jeszcze niniejszego bloga z recenzjami, toteż nie opisałam Linkologii w żaden sposób ani nie umieściłam w linkach czy zakładkach przeglądarki. Dzisiaj szukałam darmowej toplisty, ponieważ do moich dotychczas założonych nie daje się zalogować ... więc i korzystać z nich poza oglądaniem nie można. Chciałam założyć nową toplistę, ale zamiast tego trafiłam na Linkologię. Może to będzie dobry sposób na darmową promocję moich witryn i blogów :) Na pierwszy rzut oka Linkologia to - niestety - zbiór treści reklamowych (strony firmowe). Trochę szkoda, że brakuje tam lepiej wyeksponowanych stron niekomercyjnych, bo serwis ten ma według mnie potencjał, ale niewykorzystany ... Wartościowe treści powinny być na stronie głównej, poza tym jakieś "drzewko" lub ostatecznie "chmura" kategorii tematycznych byłyby nie od rzeczy. Mam na myśli: "drzewko" ogólnotematyczne, a nie obecne wprawdzie tagi do linków, ale kierujące na dziedziny związane z wymienionymi wcześniej treściami firmowymi. Oczywiście informacja firmowa też jest ważna, ale już nie w nadmiarze.

Na samej górze strony jest zaimplementowana wyszukiwarka. Znowu niestety: okazuje się, że odwiedzający oraz użytkownicy poszukują w niej zawartości ... krótko mówiąc: niecenzuralno-plotkarskiej. Chyba ktoś jednak, mam na myśli Administratorów, poważnie zaniedbał serwis, który przecież mógłby być naprawdę ciekawy ... A tak to trzeba "dokopywać się" co bardziej wartościowych materiałów i witryn internetowych. Po wpisaniu przeze mnie hasła "hobby" pojawia się trochę interesującego kontentu, poza tym katalogi stron, strona firmowa sprzedająca koraliki ... Ten wartościowy kontent to już strony, na której warto zwrócić uwagę: serwisy akwarystyczne (całkiem sporo), humor, porady, ebooki, gry, II Wojna Światowa, Wszechświat ... Nie wszystkie wymienione witryny sprawdziłam, całkiem możliwe, że niektóre z nich już nie istnieją ... A więc: czy dodam swoje blogi do Linkologii ? Może jednak tak. Można do niej bardzo wygodnie zalogować się poprzez Facebooka. Niech i moja zawartość urozmaici nieco serwis ;)

Jeśli chodzi o szatę graficzną, to jest ona raczej prosta i stosunkowo przejrzysta. Kolory są w zasadzie brane chyba z całej palety barw :) wliczając w to obustronne reklamy, ale w sumie to ... ujdzie. Logo Linkologii jest według mnie nawet ciekawe: drukowane bordowe litery nazwy plus ikonka pinezki. Dosyć sugestywne, jako że użytkownicy "przypinają" swoje strony do serwisu. Trochę jak w Pintereście, tylko że tam jest dużo więcej grafiki. Dowiedziałam się również, że właścicielem serwisu jest grupa Pino, swojego czasu dosyć popularny portal społecznościowy, o którym jednak już dawno nic się właściwie nie mówi ani nie pisze ... Ja w każdym razie nic nie słyszałam i gdyby nie wąziutki pasek na samej górze strony Linkologia, nie wiedziałabym może nic ... Formalnie Linkologii zarzucić nic nie można ... Każdy przecież "wrzuca" takie treści, jakie chce, a ogląda także to, co mu dyktuje gust. Jednakże w moim mniemaniu mogłoby być więcej zawartości z prawdziwego zdarzenia, a nie tych dyktowanych przez potrzeby reklamowe rozmaitych firm. Czy to ma szansę się zmienić ? Zawsze przecież można napisać do wydawcy ...

Teraz podsumowanie. Serwis Linkologia to, jak nazwa mówi, zbiór rozmaitych linków, którymi dzielą się użytkownicy strony. Za dużo jest jednak w mojej opinii reklam. Przez to witryna staje się mniej interesująca, a bardziej nastawiona na treści komercyjne. Co tu dużo mówić: przez wymienione materiały ... zaspamowana. Szkoda, że wydawca, w zasadzie mając na uwadze przecież "wolność słowa", nie zwraca chyba za bardzo uwagi na obiektywną wartość serwisu. Linkologia to w moich oczach mógłby być prawdziwy portal z niekłamanym potencjałem, gdyby nie ten ... spam reklamowy. Zresztą odwiedźcie tę witrynę, zobaczcie i oceńcie sami. Linka do niej podałam niżej. Może akurat Was zainteresują te w zasadzie nieliczne treści o unikalnej wartości, jakie jeszcze ostały się na Linkologii. Ja sama będę ją odwiedzała co pewien czas, aby przekonać się, czy coś odmieniło się na lepsze. Zapraszam:

http://www.linkologia.pl/

niedziela, 2 kwietnia 2017

Lubimy Czytać - recenzje książek i nie tylko ...

Tę stronę znam już od dawna. Trafiłam na nią przez wyszukiwarkę Google, szukając informacji o jakiejś książce. Tylko nie przypomnę już sobie, o jakiej konkretnie :) W każdym bądź razie ta witryna to istne książkowo-literackie kompendium wiedzy. Ludzie polecają sobie nawzajem lektury i dzielą się osobistymi przemyśleniami oraz wrażeniami z czytania. Można więc ocenić, czy daną książkę warto poznać, o czym ona mniej więcej jest itp. Tytuł strony - "Lubimy Czytać" - sugeruje zafascynowanie czytelnictwem oraz wszelakim słowem pisanym. Tak, tutaj miłośnicy książek znajdą swoje miejsce. Jest tyle pozycji zrecenzowanych przez zarejestrowanych użytkowników, że doprawdy jest w czym przebierać.

Pozorny chaos strony głównej jest ... tylko pozorny. W rzeczywistości "upchano" tam mnóstwo cennych dla czytelnika informacji. Są nowości wydawnicze, opinie czytelników, rozmaite przykładowe wpisy, ekranizacje czy kalendarium literackie. Wspomniany pozorny chaos informacyjny jest więc tak naprawdę uporządkowany, a to dzięki obecności menu nawigacyjnego, podzielonego na kategorie - a konkretnie aż dwóch menu. Mamy więc w tym pierwszym - liczonym od góry strony - następujące pozycje: start, biblioteczka, znajomi i grupy. Niby skromnie, a jednak każda zawiera po kilka-kilkanaście podgrup. Szczególnie bogata jest pozycja "start", bowiem składa się z aż szesnastu podpunktów. Przykładowo są to: aktualności, kurs pisania (!), ogólnopolska mapa księgarń, przeczytaj za darmo, opinie, autorzy, wydawnictwa, cytaty, wspomniane wcześniej ekranizacje lub możliwość dodania książki. Drugie menu znajdziemy nieco niżej. Podzielone jest ono na takie grupy jak: wszystkie, aktualności, wydarzenia, rozmowy, publicystyka, varia i recenzje. Szczególnie interesujący i ładnie brzmiący :) jest dla mnie termin "varia". Według internetowego słownika języka polskiego wydawnictwa PWN "varia" oznacza, cytuję: "zbiór różnorodnych tekstów, myśli lub notatek zebranych w jakiejś publikacji". Czyli taki misz-masz literacki.

Zauważyłam, iż tło serwisu "Lubię Czytać" jest dynamiczne. Jest nim losowa reklama jakiejś książki, zapewne chodzi o dzieło szczególnie na chwilę obecną promowane. Czyli według mnie jest i ładnie, i kolorowo. Całe jednak szczęście, że drugie, wewnętrzne tło jest białe, a czcionka czarna. Dzięki temu zachowana jest czytelność i przejrzystość tekstu. Na samym dole jest tak zwana stopka strony. Zawiera ona co nieco o samym serwisie, regulamin, politykę prywatności, dane kontaktowe i tym podobne rzeczy, jak to w stopce. Czyli klasycznie. Znajdziemy też w tym miejscu (oczywiście) linki do kont w serwisach społecznościowych, na przykład Youtube, Twittera czy Facebooka. Taka czynność jak zakładanie wymienionych kont w celu większej promocji serwisu jest nie do pominięcia z racji nadania w ten sposób większego rozgłosu reklamowanej stronie, a o to przecież chodzi.

"Lubimy Czytać" jest szeroko zakrojonym przedsięwzięciem. Można to poznać chociażby po obecności określonego podpunktu w menu nawigacyjnym. Chodzi o "Patronaty LC" - to znaczy "Patronaty Lubimy Czytać". Są tu książki rozmaitych wydawnictw, których promocję wspiera i nagłaśnia na swoich łamach wymieniony serwis. Nadaje to książkom większego prestiżu, szczególnie, jeśli ktoś akurat zna portal literacki "Lubimy Czytać" i zasugeruje się przy wyborze aktualnej lektury tymże patronatem. Żeby było jasne: chodzi naturalnie o patronat medialny, nie jest to więc puste słowo. I tutaj rozwiązuje się pewna zagadka: okazuje się, iż dynamiczne tło strony to tak naprawdę kolorowa reklama książki, której akurat patronuje serwis. Tak przynajmniej zauważyłam. Podsumowując, chciałabym jeszcze dodać: "Lubimy Czytać" to obszerna, bogata wartościowymi treściami witryna literacko-recenzująca, którą po prostu trzeba znać. I oczywiście często odwiedzać, jeśli tylko interesuje nas dobra i poczytna książka. W końcu sami czytelnicy przecież, po ukończeniu lektury, dzielą się swoimi opiniami i wrażeniami. Tak więc gorąco zapraszam do systematycznych odwiedzin strony, której adres zamieściłam poniżej. Wszelakie mole książkowe na pewno będą usatysfakcjonowane :)

http://lubimyczytac.pl/

środa, 29 marca 2017

Przyślij przepis - strona o profilu kulinarnym.

Tym razem znowu będzie coś z Facebooka. Parę dni temu natrafiłam na pewną witrynę reklamowaną w wymienionym serwisie społecznościowym. Dodałam ją do zakładek w przeglądarce, aby móc później do niej wrócić, bowiem zainteresował mnie szczególnie jeden z przepisów: sernik gotowany bananowy. Wyglądał na zdjęciu naprawdę smakowicie :) jako że lubię wszelkie słodkości. Jego przygotowanie również wydaje się proste, toteż całkiem możliwe, iż przepis zostanie przeze mnie wypróbowany. Już nie mogę się doczekać ;) Witryna "Przyślij przepis" zawiera jednak mnóstwo innych, ciekawych receptur na rozmaite potrawy. Jej zasada opiera się na przysyłanych przez internautów przepisach kulinarnych, oczywiście nie tylko na słodkie ciasta i w ogólności desery. Są także inne kategorie dań, jak na przykład dania główne, grill, kanapki, kluski, makarony, naleśniki, pasty i smarowidła, pieczywo, pierogi, pizza, placki, przekąski, przetwory czy sałatki. Jest więc w czym wybierać i co testować u siebie w kuchni, bo przecież gotowanie może być zdrowe i może być naszym prawdziwym hobby.

Menu na samej górze strony składa się także z innych kategorii. Oprócz naturalnie przepisów mamy też artykuły kulinarne, filmy oraz rozmaite konkursy. Artykuły to głównie kuchenne porady, podzielone na odpowiednie grupy tematyczne. I tak wyróżnić tu można: galerie przepisów, szkołę gotowania, kuchnie świata, książki, diety i zdrowie, porady, produkty, trendy w kuchni, wizytę miesiąca oraz ogłoszenia. Mnie osobiście szczególnie zainteresowały porady. Może między innymi dlatego, że są ... krótkie :) Wręcz powiedziałabym lakoniczne. Przykładowo dowiemy się, jak szybko rozmrozić rybę albo w jaki sposób sprawić, by czerwona cebula była w smaku delikatniejsza. Ciekawą kategorią są także filmy instruktażowo-informacyjne. Między innymi poznać możemy liczne odmiany dyni, dowiemy się jak przyrządzić zupę z soczewicy lub napój imbirowo-cytrynowy - dobry we wszelkiego rodzaju przeziębieniach. Co do konkursów, to na razie odnajdziemy na stronie tylko dwa: na słodki przepis oraz danie z olejem rzepakowym. Zwycięzcy owych konkursów otrzymują oczywiście nagrody, ufundowane przez partnerów handlowych serwisu PrzyslijPrzepis. Warto więc zwrócić na nie uwagę i spróbować swoich sił w kulinarnym turnieju.

Niestety witryna zawiera sporo reklam, co czyni ją nieco mniej atrakcyjną wizualnie. Rozumiem, że jej właściciele chcieliby zarobić, ale dlaczego kosztem wyglądu strony ? Poza tym jest OK :) Białe tło i czarna czcionka - klasycznie i raczej czytelnie. Na samym dole zostały poumieszczane przykładowe przepisy z kilku kategorii kulinarnych. Pewnie po to, aby proponowane dania zainspirowały czytelników nie poszukujących akurat niczego konkretnego. Wymienieni zostali również raczej znani partnerzy omawianej niniejszym witryny, czyli ... Gala, Elle, Claudia, Kobieta, Moje Gotowanie czy nawet Focus. Wygląda to bardzo prestiżowo i podkreśla wagę serwisu Przyslij przepis. Można także skontaktować się z dwoma Paniami Redaktorkami strony i zadać im swoje pytania. Z pewnością na nie odpowiedzą. A jeśli nie, to zawsze mamy Forum.

Jest i ranking użytkowników, zaczynając od tych najbardziej aktywnych, czyli mających na koncie najwięcej nadesłanych przepisów. Pierwszą pozycję zajmuje serwis PolskaGotuje, drugie - redakcja PrzyslijPrzepis. Dalej są już "zwykli" użytkownicy. Poza tym możemy zapisać się na newsletter - internetowy biuletyn kulinarny, o ile ktoś lubi podobne tematy. No i na sam koniec dodam jeszcze, iż PrzyslijPrzepis odnajdziemy na co bardziej znanych portalach społecznościowych, jak Facebook, Instagram oraz YouTube. Tam poczytamy sobie rozmaite informacje, obejrzymy przykładowe filmy online lub ciekawe zdjęcia. Warto zaglądać co jakiś czas, aby być na bieżąco. Jednakże dla osób nie posiadających lub rzadziej korzystających z internetu została przygotowana papierowo-książeczkowa wersja serwisu, dostępna chociażby w kioskach czy salonikach prasowych. Tak więc pasjonaci gotowania mają w czym wybierać. Myślę, iż strona PrzyslijPrzepis zainspiruje niejedną osobę do kulinarnych eksperymentów z nowymi smakami i potrawami, jak również sprawi, iż przypomnimy sobie receptury znane niegdyś - być może w nowych odsłonach. Toteż zapraszam do odwiedzin serwisu:

https://www.przyslijprzepis.pl/

sobota, 25 marca 2017

Galeria treści - oryginalny blog Kingi Pater.

Zaglądam dosyć często na Facebooka, toteż nic dziwnego, że odnalazłam tam kolejną ciekawą stronę. Tym razem jest nią blog Kingi Pater, zatytułowany "Galeria treści". Pani Kinga jest copywriterką, czyli zawodowo zajmuje się pisaniem rozmaitych tekstów. Moim zdaniem wychodzi jej to znakomicie, czego przykładem są wpisy na blogu. Mnie zainteresował szczególnie ten o bibliotekach, i jego właśnie reklamę widziałam jakiś czas temu na Facebooku. "Bibliotek czar" jest doprawdy doskonale i lekko napisany. Krótko i zwięźle scharakteryzowano znane biblioteki świata - jest to bardzo dobry wstęp do wirtualnej podróży po takich miejscach, bowiem na końcu artykułu mieści się link do strony "The House of Books", czyli "Dom Książek". Na tej właśnie witrynie ujrzymy przepiękne i stylowe wnętrza rozmaitych bibliotek na świecie, przykładowo w Oxfordzie, Wenecji, Tokio czy Paryżu. Robią wrażenie, ponieważ nie ma nic bardziej wyjątkowego dla zapalonego czytelnika niż ujrzeć podobne widoki. Zupełnie jakby się tam już było ...

"Galeria treści" jest bardzo wysmakowana wizualnie. Widać rękę profesjonalisty. Nie wiem, czy sama autorka poświęciła swój czas na przygotowanie szaty graficznej, czy może zleciła to firmie zajmującej się grafiką komputerową. W każdym bądź razie całość podoba mi się bardzo. Nagłówek jest sporych rozmiarów, zwraca od razu uwagę odwiedzającego i jest znakomitą reklamą strony. Zachęca wręcz do dłuższego na niej pozostania. Tło owego nagłówka nieco zamglone, na pierwszym planie jakaś nie znana mi roślina. Napis: Galeria treści, Kinga Pater. Ponad nim mała papryczka chili, według mnie dodaje przysłowiowego "pazura" całości. Doskonały symbol indywidualnego stylu autorki. Pisze ona z prawdziwą pasją, więc i owa papryczka nie jest od rzeczy. Poza tym całość jest wizualnie przejrzysta i pięknie się prezentuje. Tak więc widzimy tu znakomity przykład pogodzenia treści z wyglądem.

Blog oparty jest o platformę Wordpress. Ja osobiście wybieram zwykle popularnego Bloggera, bowiem lepiej się na nim znam. Jednakże i Wordpress ma zapewne swoje plusy, tylko trzeba umieć go obsługiwać. Ja raczej nie miałam z nim do czynienia od strony praktycznej, toteż niewiele mogę powiedzieć. Jednakże od razu można zauważyć, iż ktoś tu umie nie tylko nim się posługiwać, ale i stworzyć funkcjonalną oraz naprawdę uroczą całość. Menu nawigacyjne bloga również prezentuje się stylowo, w tle poszczególnych pozycji widzimy ten sam obrazek co w nagłówku, tylko oczywiście zmniejszony. Owe pozycje to: kultura, marketing, myślę sobie oraz podróże. Pani Kinga potrafi pięknie napisać na dowolny temat, dotyczący wymienionych grup tematycznych. Widzimy, że można tworzyć i czerpać z tego radość, mieć oryginalne hobby i prawdziwą pasję.

Każdy z opublikowanych postów jest opatrzony naprawdę sporych rozmiarów obrazkiem. To sposób na przyciągnięcie uwagi odbiorcy i zachęcenie go do przeczytania całości wpisu. Jest on raczej krótki, toteż czytający nie zmęczy się zanadto :) Bardzo dobrym zabiegiem jest podzielenie tekstu na akapity, jak również zatytułowanie każdego z nich - tytuł pogrubioną czcionką. To moim zdaniem przydaje dynamiki całości i sprawia, że odbiorca będzie cały czas równie zainteresowany treścią - nie zaprzestanie czytania po pewnym czasie, znudzony. Widać, że Pani Kinga jest doskonała w swoim fachu i zna się na rzeczy. Nic, tylko chwalić. Profesjonalizm w każdym calu ! Podsumowując niniejszego posta, pragnę więc powiedzieć: jeśli szukacie kogoś, kto napisze Wam teksty, które chętnie przeczytają Wasi odbiorcy, czytelnicy, klienci - skorzystajcie z usług Pani Kingi Pater. A jeżeli chcecie sobie poczytać coś lekkiego - zapraszam na bloga tej utalentowanej osoby. Adres podaję niżej. Na pewno nie wyjdziecie zawiedzeni.

http://www.kingapater.com/

poniedziałek, 13 marca 2017

Regał Nowości, czyli (prawie) wszystko o książkach.

Tę stronę odnalazłam znowu przez reklamę na Facebooku :) Regał Nowości, bo tak się nazywa witryna, którą chcę omówić, zawiera wiadomości i aktualności z rynku książki, czyli coś dla mnie :) Jednakże jestem pewna, że i pozostali czytelnicy odnajdą tutaj coś dla siebie. Jeśli nie wiemy, co teraz się czyta, albo co podbija rynek wydawniczy, Regał Nowości służy nam pomocą. Menu serwisu jest podzielone na osiem podgrup i są to: Nowości, Zapowiedzi, Nasze projekty, Spotkania autorskie/imprezy, Recenzje, Konkursy, Strefa wideo oraz Kontakt. Jeśli o mnie chodzi, to szczególnie zainteresował mnie pewien przystępny artykuł, do którego zachowałam linka: mianowicie było to "8 prostych trików, aby zapamiętać z czytania jak najwięcej !". To czasem jest i mój problem, bowiem, jak wiele innych czytających osób, po pewnym czasie ... zapominam, o czym były książki, nad którymi spędziłam sporo wolnego czasu ! A więc, oto niektóre ze sposobów na lepsze zapamiętywanie treści książek. Przede wszystkim: róbmy notatki podczas czytania. Trochę jak w szkole :) Można także przeglądać książkę przed jej przeczytaniem, organizować notatki według metody Cornella albo czytać na głos. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj.

Poza tym zainteresował mnie szczególnie temat legalności pobieranych plików książkowych, a więc temat również społeczny. Chodzi mianowicie o ebooki, pobierane bardzo często przez internautów z serwisu Chomikuj.pl w pełnych wersjach za darmo ! Myślę, iż wszyscy dobrze znamy popularnego Chomika :) Korzystamy z niego, ale czy zdajemy sobie sprawę, że wielu jego użytkowników łamie prawa autorskie, udostępniając to, co powinno być płatne i przynosić zarobek autorom ? Co na to wydawcy książek ? Otóż wystosowali oni skargę do Komisji Europejskiej, aby serwis Chomikuj.pl ... został nieodwołalnie zablokowany. Co na to polskie sądy ? Kiedy sprawa ma zostać rozstrzygnięta ? Tego dowiecie się czytając ten niezbyt długi artykuł. Ja od siebie dodam jeszcze tylko, iż korzystanie z darmowych i jednocześnie pełnych wersji ebooków przynosi szkody finansowe wydawcom elektronicznej prasy i książek. Tak więc może warto wydać czasem te parę złotych na legalną wersję ? Tyle jest różnych promocji i obniżek cenowych, że na pewno nie przepłacimy.

Jest i co nieco o bardzo popularnym w sieci sklepie z legalną kulturą, czyli o nowej odsłonie Empik.com. Pod adresem "beta.empik.com" odnajdziemy odmienioną wersję serwisu. Byłam, widziałam i ... jest fajnie :) Intuicyjnie i przejrzyście. Ale to tylko moja opinia. Jeśli szukacie czegoś do poczytania na przykład, to póki co dostępna jest stara wersja witryny, ale zapewne już niedługo obejrzymy Empik w nowej szacie graficznej i nieco lepszej funkcjonalności, opartej o preferencje klientów. Poczekamy więc i zobaczymy, czy nowe przedsięwzięcie się sprawdzi i zyska przychylność odwiedzających.

Skąd biorę te wszystkie artykuły ? Ano dział "Aktualności" to ni mniej, ni więcej tylko wąski pasek pod menu nawigacyjnym strony, na którym są emitowane wymienione tematy. Zatytułowany jest "Najciekawsze informacje z rynku". Oczywiście same aktualności są zastępowane cały czas nowymi, toteż niekiedy niemożliwym jest odnalezienie starszych artykułów z tego działu. No chyba, że ktoś wcześniej skopiował linka do nich i gdzieś zapisał na swoim komputerze. Wówczas można do nich wrócić i przypomnieć sobie, o czym były. Nierzadko są bardzo ciekawe, aż szkoda, że do starszych jest tak utrudniony dostęp.

Podsumowując: witryna "Regał Nowości" stanowi dobre źródło informacji z rynku wydawniczego książki, można poznać trendy czytelnicze albo nawet i zapowiedzi literackie. Osoby pasjonujące się czytelnictwem powinny tu regularnie zaglądać :) Są i krótkie filmiki wideo, najczęściej ukazujące urywek filmu nakręconego na podstawie książki. Bardzo ciekawy sposób na większą promocję tychże książek, bo przecież mnóstwo osób najpierw idzie na film, a później dopiero czyta książkę, o którą się on opiera (niektórzy robią odwrotnie). Szata graficzna serwisu również jest przystępna dla oglądającego, jasna i przejrzysta, a treść dobrze wyeksponowana. Innymi słowy, warto odwiedzić Regał Nowości. Jego adres podaję niżej:

http://regalnowosci.pl/

sobota, 21 stycznia 2017

Internetowy Poradnik Zdrowie, czyli jak żyć i dbać o siebie.

Jak znalazłam tę ciekawą stronę ? Trochę nietypowo. Otóż ... grałam w Wiejskie Życie na Facebooku. Tam właśnie zafundowałam sobie za wirtualne monety, zdobyte w grze, Wodną Farmę. I właśnie na niej pewnego dnia zasadziłam nieznaną mi dotąd roślinę, czyli rukiew wodną. Nie wiedząc, czym ona jest, a chcąc poznać, wpisałam w Google "rukiew wodna" i pierwszą stroną w wynikach wyszukiwania, na którą trafiłam, to był właśnie Poradnik Zdrowie. Zainteresował mnie początkowo właśnie wymieniony artykuł. Okazuje się, że rukiew wodna, inaczej rzeżucha wodna, to bardzo zdrowa roślina. Witaminy C ma nawet więcej niż cytrusy, potasu niż pomidory, a beta-karotenu w dużo większych ilościach aniżeli marchewka ! Posiada również właściwości antynowotworowe i dobroczynne dla skóry. To prawdziwa bomba witaminowa - polecana jest osobom z niedoborem witamin (awitaminozą). Czyli warto ją nabyć i posiać chociażby w doniczce, chociaż oczywiście o szczegóły najlepiej dopytać wykwalifikowanego ogrodnika.

O zdrowiu zresztą jest na opisywanej stronie bardzo dużo. Poświęcony został mu cały dział o nazwie, rzecz jasna, "Zdrowie". Znajdziemy tam mnóstwo cennej wiedzy o chorobach, domową apteczkę, sposoby na grypę i przeziębienia oraz mnóstwo innych porad. Naturalnie wszystko to nie może w razie potrzeby zastąpić wizyty u lekarza. Taka konsultacja ze specjalistą w co ważniejszych przypadkach jest niezastąpiona. Jednakże dostępna na stronie wiedza może nam zasygnalizować problem u siebie lub innych. Tak więc warto co nieco poczytać o zdrowiu, aby móc je efektywnie zachować i cieszyć się nim przez długie lata.

Pozostałe kategorie tematyczne to: Aktualności, Uroda, Diety, Żywienie, Seks, Ciąża, Psychologia, Sprawdź się (testy, quizy, sygnały ciała itp.), Eksperci, Forum, Wformie24.pl (witryna stowarzyszona na temat fitnessu, ćwiczeń i w ogóle aktywnego życia), jak też druga strona - "Regeneracja.info" - o sanatoriach, uzdrowiskach, rehabilitacji, SPA oraz tym podobnych sprawach. Mnie zainteresował szczególnie dział "Żywienie" - stąd i krótka wzmianka na samym początku o rukwi wodnej. W tym dziale zapoznamy się z zasadami żywienia, dowiemy się co tak naprawdę zjadamy na co dzień lub co jest przydatne w kuchni, wypróbujemy także przepisy kulinarne między innymi na dania wigilijne. Czyli same rzeczy przydatne praktycznie każdemu człowiekowi, wszak każdy z nas odżywiać się musi, w dodatku najlepiej racjonalnie i z umiarem :) Przykładowy artykuł z grupy "co jesz" to sposób na przygotowanie ... mąki kokosowej. Jest ona szczególnie polecana osobom na diecie bezglutenowej, jako że nie zawiera ona tego składnika. Poza tym to cenne urozmaicenie naszego jadłospisu oraz jest korzystna dla zdrowia, szczególnie w takich schorzeniach jak cukrzyca (obniża poziom cukru) albo dla osób odchudzających się (dużo błonnika).

Widzimy więc, że taka strona jak "Poradnik Zdrowie" jest zarówno ciekawa, jak i przydatna w życiu. Możemy się z niej mnóstwa niebanalnych, jak i pożytecznych rzeczy dowiedzieć. Oczywiście niekoniecznie musi Was interesować tak jak mnie żywienie - chociaż to nie pasja, raczej podczytuję sobie o tym od czasu do czasu. Na temat zdrowia czy urody też możecie poczytać, jeśli to akurat Was ciekawi. W każdym bądź razie warto regularnie odwiedzać tę witrynę, co i ja sama będę robić. Mam nadzieję, że "Poradnik Zdrowie" Was zafrapuje i z przyjemnością zaplanujecie sobie powiedzmy codziennie kwadransik na lekturę. Tak więc zapraszam na stronę:

http://www.poradnikzdrowie.pl

piątek, 6 stycznia 2017

Dobra rozrywka z sieci - mój nowy blog :)

Dzisiaj chciałabym się pochwalić moim niedawno założonym w usłudze Blogger (od Google rzecz jasna) blogiem "Dobra rozrywka z sieci". Pierwszy post opublikowałam 26 grudnia ubiegłego roku. Dotyczył on "Strefy dobrego humoru" - jednej z moich facebookowych stron (konkretnie tzw. "postaci fikcyjnej"). Tam z założenia żarty są jedynie "na poziomie", bez tych niecenzuralnych i o niskiej kulturze. Jeśli zaś chodzi o ich rodzaje, to na razie przeważają obrazkowe oraz video. Wśród ostatnich zaś znajdziemy póki co głównie zabawne filmiki ze zwierzętami - prześmieszne i ucieszne koty to jest to, co lubię najbardziej :) Polecam wszelakim wielbicielom kocich harców i dziwnych, aczkolwiek pełnych humoru zachowań naszych pupilów. Naturalnie są i żarty słowne, jak na przykład ten o mężczyznach oglądających się na słowo "łajdak" - chodzi o imię ... psa :) albo humor z zeszytów szkolnych. Niezorientowani uczniowie potrafią bowiem tworzyć przeróżne, zabawne "kwiatki".

Posty blogowe dodaję na chwilę obecną codziennie. Nie wiem, jak pod tym względem będzie w przyszłości. Mam nadzieję, że równie regularnie lub w krótkich odstępach czasowych. W końcu tak najlepiej przyciągnąć uwagę odbiorców, którzy przyzwyczajają się do naszej systematyczności i tego, że na blogu będzie zawsze jakiś "świeży" materiał. Oczywiście staram się nie zaniedbywać zanadto moich pozostałych blogów, w tym i obecnego, czyli "Recenzji stron". Najlepszym dowodem jest dzisiejszy wpis :) w odstępie ... około dwutygodniowym od poprzedniego ... No cóż, prowadząc kilka blogów i zajmując się jeszcze innymi sprawami trudno chyba o jakąś większą częstotliwość. Póki co więc zajmuję się najwięcej "Dobrą rozrywką z sieci".

Jeśli chodzi o szatę graficzną opisywanego bloga, to wybrałam tonację biało-czarno-zieloną. Nagłówek wykonałam w darmowym programie graficznym Gimp, a zielone papryki to po prostu jeden z ... pędzli programowych. Bardzo ciekawy nawiasem mówiąc. Tło bloga jest bladozielone w nieco ciemniejsze serduszka. Ten właśnie deseń znalazłam na stronie Pixabay.com, z której dosyć często korzystam. Uznałam, iż jest neutralny, pasujący do wielu rzeczy, w tym i do rozrywki pewnie też. Czcionkę postów nieco powiększyłam, aby to, co piszę było lepiej widoczne. Zmieniłam również jej rodzaj z systemowej (nie pamiętam jakiej) na popularny Arial. I w taki oto sposób powstał finalny "image" mojego bloga "Dobra rozrywka z sieci" :)

Dodam jeszcze na zakończenie parę słów o kategoriach tematycznych mojego bloga. Otóż są takie oto etykiety blogowe, do których przypisuję odpowiednie posty: Chomikuj.pl, cytaty, czytanie, Facebook, filmy, Google+, gry, humor, książki (w tym i ebooki), Lindsey Stirling, muzyka, pobieranie, recenzje, teledyski, toplisty oraz Youtube. Postanowiłam, że tych właśnie etykiet będzie mniej niż przykładowo na blogu Recenzje stron. Dlaczego ? Ponieważ tutaj postawiłam na minimalizm i przyporządkowanie wpisów do najważniejszych tylko, a nie nazbyt szczegółowych dziedzin. Poza tym publikowane przeze mnie posty będą dotyczyły jedynie materiałów typowo rozrywkowych odnalezionych w sieci, stąd zresztą nazwa bloga. Miejcie jednak na uwadze, iż za dobrą rozrywkę uważam także ... książkę albo cytaty, a nie tylko same teledyski czy filmy. To taka bardziej "kulturalna" rozrywka, ale potrafi tak samo zająć w udany sposób nasz wolny czas. Oczywiście zależy, co kto lubi, toteż na blogu "Dobra rozrywka z sieci" będzie też i muzyka, humor lub materiały do pobrania. Tak więc nie przedłużając zanadto ;) zapraszam na moją witrynę. Adres umieściłam poniżej:

http://dobra-rozrywka.blogspot.com