Zapraszam na Blogerię - znajdziecie tam najnowsze wieści ze świata moich własnych oraz pozostałych blogowych wpisów.

sobota, 24 grudnia 2016

Akcent bożonarodzeniowy, czyli coś na Święta.

Ponieważ dziś Wigilia, postanowiłam dodać na mojego bloga świąteczny element. Na pierwszy więc plan idzie wpis ze skądinąd bardzo ciekawego bloga Pani Agnieszki Wojdowicz, post mówiący o tym, jak dawniej, w XIX wieku obchodzono Wigilię. Było wówczas mnóstwo przesądów, związanych z tym właśnie Świętem, chociażby wkładanie srebrnej monety do wody, w której się następnie myto, "aby się ich pieniądze trzymały", lub też "wymiecione z izby śmieci wysypują ukradkiem sąsiadowi pod próg, aby pchły, pluskwy i inne robactwo tam się przeniosły". Widzimy więc, iż czytając wymieniony artykuł, można całą sprawę potraktować z humorem i trochę się pośmiać :) Bo też i samych zwyczajów było dawniej dużo więcej, nie tylko wigilijnych, ale i na co dzień, szczególnie wśród warstwy chłopskiej. Ludzie żyli inaczej, ale na równi chyba z obecnymi obywatelami wsi i miast czekali na świąteczne dni w roku, aby spędzić je radośnie, w gronie rodzinnym i prawdziwie uroczyście. 

A czy dzisiaj zachowały się jeszcze jakieś dawniejsze przesądy ? Myślę, że chyba już nie, no, może wśród starszych osób ... Osobiście słyszałam o wymienionym wcześniej myciu się w wodzie, do której wrzucamy pieniążek albo o tym, kto pierwszy wejdzie do domu: kobieta czy mężczyzna. Pozostał jednak zwyczaj czekania na pierwszą gwiazdkę, wigilijnej wieczerzy z łamaniem się opłatkiem, składanie życzeń świątecznych, dwanaście potraw czy dawanie sobie wzajemnie prezentów. No i oczywiście Pasterka. Tak więc warto chociażby poczytać sobie, jak ponad sto lat temu obchodzono dzisiejszy uroczysty dzień, tak "ku pamięci" i w ramach poznawania dawnych zwyczajów i przesądów:

http://czas-bezpowrotnie-miniony.blogspot.com/2016/12/wigilijnie.html

Drugim świątecznym akcentem są naturalnie życzenia bożonarodzeniowe. Znalazłam na pewnej stronie mnóstwo ciekawych kartek, które można wysłać jeszcze nawet i dziś, jeśli ktoś zapomniał o tradycyjnej, papierowej pocztówce. To swoista, ostatnia "deska ratunkowa" dla zabieganych. Ja wprawdzie do nich nie należę, ale te kartki są tak piękne - szczególnie jedna, nie powiem która ;) że "skusiłam się" i wysłałam raz jeszcze życzenia rodzinie. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje i może komuś te kartki się nie spodobają, ale dla mnie tak, i owszem. Wybór jest całkiem spory. Rzecz jasna są również wirtualne pocztówki na inne okazje, powiedzmy na Dzień Kobiet, Dzień Matki, imieninowe, noworoczne, podziękowania, przeprosiny, śmieszne, urodzinowe czy wielkanocne.

Sama strona to właściwie element większego serwisu, który proponuje internautom także zupełnie odmienne elementy, jak chociażby tapety na pulpit komputera, opisy na komunikator GG, dowcipy, gotowe SMSy, życzenia, filmiki, gry albo teledyski. Słowem, to obszerny portal i można tam sobie znaleźć praktycznie co kto sobie zechce. Warto czasem jednak odpocząć trochę od internetu, w tak uroczysty dzień jak dzisiaj lub zdobyć się na własnoręcznie napisane życzenia. Oczywiście nie ujmując niczego tym gotowym, ale one są chyba dla osób trochę "zapominalskich" lub czekających ze wszystkim może na ostatnią chwilę ... ? Tak czy inaczej, możecie zajrzeć na stronę z życzeniami i na przykład zainspirować się nimi po to, aby napisać własne, czy też wysłać piękną pocztówkę okolicznościową jako dodatek do tej klasycznej, papierowej kartki. Zapraszam i życzę pogodnych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. A to link do strony z cyfrowymi pocztówkami:

http://kartki.tja.pl

niedziela, 18 grudnia 2016

Darmowe programy komputerowe alternatywą dla płatnych.

Dziś chciałabym zająć się tematyką darmowych programów. Ponieważ nic za nie nie płacimy, są chętnie pobierane na komputer przez wielu internautów, mających dostęp do sieci albo instalowane z płyt dołączanych do czasopism komputerowych. Sposobów na zdobycie takich bezpłatnych programów jest na pewno wiele. Pamiętać jednak warto, aby nasze źródło było pewne i godne zaufania, inaczej wraz z upragnionym programem możemy "otrzymać" ... wirusa. Ja sama pobieram ze stron internetowych i wiem, że wymieniona darmowość często kryje za sobą ... doskonałą jakość i komfort pracy z takim programem. Oczywiście zdarzają się wyjątki, jak wszędzie. Osobiście znam raczej tylko te dobre strony użytkowania, bo zawiodłam się zaledwie kilka razy - dużo natrętnych reklam, sporadycznie ubogie opcje albo ... dziwne komunikaty antywirusa o znalezionym rzekomo wirusie (darmowa gra, której nazwy już nie pamiętam).

Znalazłam w internecie ciekawe artykuły o bezpłatnych programach właśnie. Chciałabym się nimi podzielić, być może komuś się przydadzą. A więc zaczynamy:

1. 10 programów, które znakomicie mogą zastąpić firmowe oprogramowanie. Na pierwszym miejscu rzecz jasna OpenOffice, bardzo dobrze imitujący komercyjny Microsoft Office. OpenOffice jest wszechstronnym programem biurowym i do prezentacji, jak również może posłużyć do generowania arkuszy danych (tabelki, zestawienia itp.). Sama go używam i bardzo sobie chwalę. Dodatkowo zauważyłam funkcję liczenia znaków w pisanym tekście, co bardzo przydaje się copywriterom, czyli osobom piszącym teksty na zamówienie, ale i dla ucznia, mającego do napisania wypracowanie na określoną liczbę znaków, program ten będzie nie od rzeczy. Czyli przekonujemy się, że nic nie płacąc, możemy pobrać i korzystać z niego - również do celów komercyjnych.

Pozostałe darmowe programy to: Gimp (grafika) - zamiast kosmicznie drogiego Photoshopa, 7zip (archiwizator plików) - w miejsce na przykład WinRara czy WinZipa lub Comodo Antivirus (oczywiście antywirus) - zamiast tego, za korzystanie z którego musimy płacić nierzadko spore pieniądze. Dalszych programów nie wymienię, abyście sami przeczytali artykuł. Zapraszam:

http://informatykawfirmie.pl/systemy-informatyczne/40-10-programow-dzieki-ktorym-zaoszczedzisz-w-firmie

2. Darmowe programy dla firm, do zastosowań także komercyjnych. Ten artykuł różni się od poprzedniego przede wszystkim krótkim wstępem i ... po prostu listą wymienionych programów z adnotacją tylko o ich zastosowaniu. Wszystko zwięźle i rzeczowo, nie ujmując nic oczywiście poprzedniemu tekstowi (informatykawfirmie.pl). Mamy tutaj takie raczej znane aplikacje, jak LibreOffice (program biurowy, zamiennik dla Microsoft Office), PDF Creator (tworzenie plików "pdf"), lub chociażby popularny VLC Media Player (odtwarzacz audio i wideo). Ten ostatni znam bardzo dobrze i jestem zdania, iż to całkiem dobry, do tego wszechstronny program. Służy mi już od bardzo dawna.

Jeśli chcecie zapoznać się z artykułem, wystarczy odwiedzić link poniżej. Autor prowadzi bloga "traxter-online.net", który podejmuje temat najświeższych technologii, systemów z gatunku "Linux" oraz Windows, programów właśnie oraz serwuje porady dla twórców stron internetowych (webmasterów). Sam w sobie blog warty jest odwiedzin, ponieważ jego szeroka tematyka może trafić do wielu internetowych odbiorców. A tymczasem prezentuję niewielki "wycinek" z obszernego materiału blogowego:

http://traxter-online.net/darmowe-aplikacje-dla-firm-i-zastosowan-komercyjnych/