Zapraszam na Blogerię - znajdziecie tam najnowsze wieści ze świata moich własnych oraz pozostałych blogowych wpisów.

sobota, 9 lipca 2016

Internetowe petycje - obywatelski głos w naszych sprawach.

Nie ukrywam, że lubię sobie czasem obejrzeć i poczytać, co też moi znajomi piszą albo publikują na Facebooku. Jedna z osób, które znam (chociaż to tylko internetowa znajomość) zamieściła na swoim profilu prośbę o podpisywanie pewnej petycji. Jakiej ? Niech to już pozostanie tajemnicą. W każdym razie inicjatywa wydała mi się słuszna i tak właśnie trafiłam na stronę, którą chcę dzisiaj zrecenzować, czyli Petycje.pl. Dotąd nie wiedziałam, iż możliwe jest udzielanie się w rozmaitych projektach społecznych ... przez internet. Każdy tam może wykreować własną petycję, jeśli uważa, że problem jego i lokalnej lub ogólnokrajowej wspólnoty wymaga interwencji. Takie apele do naszych władz są ważne i potrzebne, ponieważ obywatele pragną brać czynny udział w życiu swojego kraju czy też miejscowej zbiorowości. Ja dotąd nie angażowałam się w podobne projekty z wyjątkiem jednego (właśnie dzięki mojej internetowej znajomej), jednak uważam sprawę za niezwykle potrzebną i aktywizującą nasze społeczeństwo ku wspólnej, lepszej przyszłości.

Petycje są rozmaite: od poważnych po te nieco bardziej kontrowersyjne, jak ... zmiana polskiego hymnu narodowego - tak tak, też nie mogłam uwierzyć własnym oczom :) Z początku myślałam: to chyba żart jakiś ? Ale najwyraźniej pewna grupa naszego społeczeństwa traktuje sprawę jak najbardziej serio. No cóż, jednak mamy wolność wypowiedzi. Ja osobiście jednak nie pragnę żadnej zmiany hymnu, gdyż uważam go za świadectwo naszej historii i dumy narodowej, toteż na pewno nie podpiszę tej akurat petycji. No, ale są przecież inne apele naszego społeczeństwa. Wiele jest z pozoru pospolitych, jednak z pewnością istotnych dla lokalnej społeczności. Do takich należą: komunikacja w okresie wakacji do Bledzewa / Szczutowa albo utwardzenie drogi leśnej między Mętkowem a parkingiem na Maniskach. Wiele należy moim zdaniem do tematów otwartych, jednak i niewątpliwie priorytetowych, przykładowo taki: skarga dotycząca ignorowania powikłań poszczepiennych i niedziałającego systemu NOP. Wprawdzie nie bardzo wiem, co to jest NOP, ale i tak sprawa robi wrażenie poważnej.

Witryna zachęca ludność do bycia bardziej świadomą naszych spraw oraz do większej dynamiki działania. Każdy przecież może zacząć się udzielać dzięki stronie Petycje.pl, która jest w dzisiejszej dobie internetu znacznym ułatwieniem dla osób pragnących zadziałać w sprawach społecznych. Ale jeśli nawet jesteśmy odrobinę nieśmiali, to można zacząć od prostego zapoznania się z wymienionym serwisem, poczytania, o czym to piszą i o co wnioskują rozmaici ludzie. Jednakże należy spełnić pewien warunek: podpisujemy się imieniem i nazwiskiem (prawdziwym) ! Głosy są weryfikowane bodajże przez e-mail. Jeśli to jakiś problem, wówczas zawsze możemy ograniczyć się do czytania zawartości serwisu albo i do rozmów społecznych, w gronie rodziny czy znajomych. A co szkodzi i na forum publicznym ? Mam na myśli na przykład rozmaite fora internetowe. Tam też można "obgadać" dowolną praktycznie sprawę.

A teraz trochę o szacie graficznej witryny. Jest ona raczej prosta, w tonacji szaro-czerwono-białej. Dwa ostatnie kolory to w mojej opinii nawiązanie do barw narodowych, wszak cała strona została stworzona w celu większej dbałości o sprawy polskiego społeczeństwa oraz po to, aby ludzie mogli się wypowiedzieć. Kolor szary kojarzy mi się z tak zwanym "szarym człowiekiem", osobą, która sobie cicho siedzi i nie udziela się w sprawach ani to ogólnokrajowych, ani lokalnych. Przecież nawet jeśli mowa o wyborach do władz państwowych lub regionalnych, to mnóstwo ludzi nie głosuje ! Warto więc odwiedzić serwis Petycje.pl po to, by chociaż zobaczyć, jak wiele jest nierozwiązanych spraw w naszym kraju, jak również aby zmotywować się do świadomego działania na rzecz ogólnego dobra ? Decyzję pozostawiam Wam, drodzy czytelnicy, i zapraszam do kliknięcia linka:

http://www.petycje.pl

poniedziałek, 4 lipca 2016

Obrazkoterapia - blog motywacyjno-refleksyjny.

Całkiem niedawno, bo zaledwie wczoraj, przeglądając Facebooka, natrafiłam na pewien rysunek, który do mnie "trafił". Przedstawiał on punkt widzenia jego autorki na szczęście w życiu ludzkim. W ogólnym zarysie "opowiadał" o tym, jak to większość z nas szuka szczęścia poza sobą, a tymczasem urocza dziewczynka z obrazka "sama je zrobiła". Oznacza to, że prawdziwe szczęście jest w nas, a niekoniecznie musi zależeć od innej osoby czy jej opinii o nas. Jeśli zaakceptujemy siebie, swoje wady i zalety, wówczas mamy szansę odnaleźć to upragnione szczęście i spokój duszy. Takie jest według mnie przesłanie obrazka. Zresztą sami możecie zobaczyć, i być może Wam jakoś inaczej się skojarzy ? Kto wie ... Obrazek zamieszczony na Facebooku jest objęty patronatem wydawnictwa Charaktery, a obejrzeć go można klikając w link: SZCZĘŚCIE.

Pomyślałam sobie później: czemu by nie obejrzeć więcej takich grafik, w końcu ta jedna tak bardzo przypadła mi do gustu. Okazało się, że autorka wyżej zaprezentowanego obrazka posiada swój własny blog (właśnie "Obrazkoterapię"), cały z rysunkami, szkicami, czyli ... przygodami wirtualnej Kreseczki. Zawsze lubiłam rysunki z puentami, a te właśnie niosą ze sobą jakiś wniosek, przemyślenie. Nic dziwnego, że są takie ... mądre. Ich autorka jest z zawodu psychoterapeutką (z wykształcenia psychologiem), ma na co dzień do czynienia z ludźmi i rozmaitymi sytuacjami. Jest również, jak widać, bystrą obserwatorką, co owocuje w sferze hobby niezłą kreską. Jej obrazki (można też powiedzieć chyba: komiksy) ukazują rozmaite okoliczności życiowe, nierzadko trudne, często przeznaczone do przemyśleń.

Kategorie prac, umieszczonych na blogu, są tylko trzy: "przyniesione z placu zabaw" (autorka ma dziecko), "psychoterapia i okolice" oraz "różne różności". Nie widać tu natłoku grup tematycznych, jak to często bywa na innych blogach. Skromnie i minimalistycznie, a więc ode mnie wielki plus. Nie ma szans, że pogubimy się na blogu, co to, to nie ;) Poza tym szata graficzna jest stonowana, niekrzykliwa, robi dobre wrażenie. Prostota i mnóstwo pozytywnej energii, czyli naprawdę doskonałe połączenie. A jeśli chcemy poczytać sobie o autorce i nawet zobaczyć, jak wygląda, to sugerowałabym kliknięcie w kategorię "O mnie". Przeczytawszy i obejrzawszy, odnoszę dobre wrażenie odnośnie Pani, która prowadzi bloga. Wygląda na inteligentną i przychylną osobę.

W dzisiejszych czasach, nie zawsze umiemy odnaleźć w internecie strony czy blogi, które natchną nas dodatnimi treściami, pozwolą przemyśleć to i owo albo zwyczajnie będą "na poziomie". Nie zawsze nawet chodzi o wygląd takiej witryny (początkujący webmasterzy miewają z tym niejakie trudności), ale bardziej o przesłanie, które strona niesie ze sobą. Obrazkoterapia jest blogiem, na który z miłą chęcią będę wracała (już dodałam do zakładek przeglądarki). Myślę, że niejedna osoba doceni ogrom pożytecznych treści, które przecież mogą przydać się potem w życiu. Terapia przez obraz ? Czemu nie. Wprawdzie nie wiadomo mi, czym jest "gestalt", ale osoby wyedukowane w tym kierunku z pewnością będą potrafiły odpowiedzieć :) Tak więc, podsumowując to moje pisanie po długiej przerwie, zapraszam na bloga z perypetiami Kreseczki. Wystarczy kliknąć w link poniżej, aby znaleźć się na stronie:

http://obrazkoterapia.pl