Darmowe narzędzie do tłumaczeń stron internetowych
FreeWebsiteTranslation.com

Podejmę się pisania tekstów sponsorowanych na niniejszym blogu. Cena do uzgodnienia. Praca zdalna.

niedziela, 28 lutego 2016

Nasze Indie - blog podróżniczy.

Tym razem postanowiłam opisać pewnego ciekawego bloga, którego znam już od bardzo dawna (tak z kilka miesięcy). Nosi on tytuł "Nasze Indie". Poznałam go poprzez serwis Zblogowani.pl - jak zwykle dzięki wyświetlającym się na pierwszej stronie najnowszym wpisom blogowym. Niestety dawno do niego nie zaglądałam, toteż teraz postanowiłam to nadrobić. Ogólnie lubię blogi o podróżach za ich egzotykę i niecodzienne podejście do tematu. Kogo nie stać na dalekie wojaże, ten przynajmniej może sobie poczytać o danym kraju oraz pooglądać fotografie. Tak jest i w moim przypadku - raczej nie wybrałabym się do Indii, ponieważ to zbyt daleka i kosztowna podróż. Ale na bloga zawsze mogę zajrzeć :)

Od moich ostatnich odwiedzin witryna zmieniła swoją szatę graficzną. Wcześniej było bardziej biało, chociaż nie nazbyt. Teraz jest kolorowo za sprawą powiększonych fotografii oraz darmowych filmów do obejrzenia - rzecz jasna o Indiach. Przyznam, że bardziej przypadał mi do gustu poprzedni wygląd bloga - było bardziej przejrzyście. Ale to tylko moja opinia. Wpisy podzielono na kilka kategorii: kuchnia indyjska, filmy o Indiach, przydatne informacje i kosmetyki. Mnie od razu zainteresowała kuchnia a la Indie :) Okazuje się, że najbardziej popularną tam potrawą jest ryż z warzywami. To raczej prosta do przygotowania potrawa, chociaż zawiera mnóstwo niecodziennych dla nas przypraw i dodatków, jak: mustard seeds (hmm ... nasiona musztardowe ?), kumin albo garam masala. Ze znanych nam składników jest oczywiście ryż, rozgnieciony czosnek, starty imbir, cebula, chili, kolendra, pomidory, papryka, cukinia, pieczarki, mleczko kokosowe, kurkuma, anyż i kardamon. Dużo tego, ale efekt ze zdjęcia jest doprawdy wart uwagi - danie wygląda pysznie.

Teraz przydatne informacje. Przed wyjazdem do Indii należy się zaszczepić, ponieważ nasz organizm nie jest przyzwyczajony do tamtejszych zarazków. Tak więc konieczne dla naszego zdrowia okazują się być szczepienia przeciwko błonicy, polio, tężcowi, durowi brzusznemu i WZW. Niestety szczepienia w Sanepidzie są drogie, toteż najprościej jest poradzić się lekarza i zamówić w aptece to co niezbędne. Tak będzie taniej. Ponadto, aby wjechać na terytorium Indii, należy uprzednio zaopatrzyć się w wizę. Paszport musi być ważny przynajmniej jeszcze przez rok, inaczej otrzymamy wizę na miesiąc, góra dwa. Oczywiście konieczny jest wypełniony wniosek wizowy, a gotowe już dokumenty można otrzymać kurierem. Ponadto potrzebnych jest jeszcze parę innych rzeczy, których nie będę już tutaj wymieniała, aby nie przedłużać. Kto ciekawy, może zajrzeć pod linka "Jak uzyskać wizę do Indii ?".

Ogólnie mówiąc, blog pełen jest interesujących i przydatnych dla przyszłego podróżnika informacji (ale także dla zwykłego czytelnika), chociaż wpisy są raczej zwięzłe. Niektóre osoby nie lubią po prostu czytać długich tekstów, to pewnie dlatego. Ogólnie blogi o tematyce podróżniczej budzą zwykle zaciekawienie przeciętnego odwiedzającego, ponieważ, jak się domyślam, wiele osób pasjonuje się innymi krajami i obcymi kulturami. Bardzo miło ze strony osób prowadzących takiego pożytecznego i pełnego niezapomnianych treści bloga, że podzieliły się swoimi wrażeniami, uwagami oraz przejściami z podróży. A gdyby ktoś chciał poznać administratorów witryny, wystarczy, jeżeli kliknie w link "O nas". Tak więc zachęcam gorąco do wizyty na blogu:

http://naszeindie.pl/

sobota, 20 lutego 2016

Gotujemy ze smakiem, czyli witryna pełna przepisów.

Z pewnością stali czytelnicy mojego bloga zauważyli, że dosyć często recenzuję strony kulinarne. Dzisiaj nie będzie inaczej, pragnę bowiem przedstawić bloga kucharskiego, który mnie zainteresował. Jego nazwą i mottem jest "Gotujemy ze smakiem. Dla każdego coś dobrego !". Opublikowany został na komercyjnej domenie o zakończeniu .com. Dzięki temu serwis może zdobyć wyższą pozycję w wyszukiwarkach, w porównaniu z tak zwanymi subdomenami za darmo. Na stronie zainstalowano skrypt blogowy Wordpressa, dzięki czemu właściciel (lub osoba prowadząca) może dodawać nowe wpisy. A jest ich całkiem sporo. Samą witrynę odnalazłam poprzez serwis Topsurf.eu.

Kategorie postów są kulinarnie różnorodne, dając nam orientację w zasobach strony. Dziedzin mamy konkretnie kilkanaście, toteż bez problemu mogę wymienić je wszystkie: ciasta, desery, diety, drinki, gotowanie, pieczenie, porady, przekąski, przepisy, sałatki i surówki, slider, wegetariańskie oraz z patelni. Osoby odchudzające się na pewno zainteresuje dieta kapuściana i bananowa (na razie tylko tyle). Skupmy się jednak na czymś ... bardziej kalorycznym :), a więc przykładowo ciasta. Najnowszy post z tej grupy opisuje, jak sporządzić ... zapiekankę ze szpinakiem i ricottą ! Czyżby osoba dodająca wpisy uważała, że zapiekanka to ciasto ? Bo moim zdaniem chyba nie ... Chociaż nieco je przypomina wyglądem i ... smakiem ? Niektórzy bowiem jedzą wypieki na słono. Tak czy inaczej nie będę się spierać. W końcu każdy nazywa jak lubi. Drugi post jest już niewątpliwie przynależny w pełni do kategorii ciast (a właściwie ciasteczek). To babeczki malinowe. Myślę, że przepis nie powinien nastręczać trudności przy samym sporządzaniu, bo potrawa należy do łatwych w wykonaniu, a dodatkowo zdjęcie uatrakcyjnia całość.

Blog posiada podwójne menu nawigacyjne. Właściwie potrójne, jeśli weźmiemy pod uwagę niewielkie menu na samej górze strony, z takimi pozycjami, jak: przepisy, porady i kontakt. Jest także drugie menu górne z wybiórczymi kategoriami, których więcej znajduje się po prawej stronie bloga. Całość robi dobre wrażenie i ukazuje dbałość autora witryny o przejrzystość serwisu. Szata graficzna jest zdominowana przez zieleń i różne jej odcienie. Tło stanowi obrazek ukazujący kosz warzyw i owoców, czyli samo zdrowie. Wszystko jest znakomicie skomponowane i harmonijne. Nie męczy wzroku bardziej niż sam monitor komputera. Dodane do postów fotografie są również tym czymś, co lubię, ponieważ przedstawiają małe arcydzieła sztuki kulinarnej.

Na sam koniec chciałabym jeszcze dodać, że zawsze podziwiam osoby, które lubią i potrafią gotować. Ja sama posiadam w tej dziedzinie niezbyt wielkie umiejętności :) A chęciami też jest różnie ... Jak rozumiem, autor witryny przynależy do osób, które pasjonują się kuchnią i przepisami. Taki podręczny zbiorek przyda się każdemu, kto chce zadziwić gości smakiem i wyglądem potraw. A może gotuje dla siebie ? To nie ma większego znaczenia, bowiem zarówno receptury kulinarne, jak i same porady są warte wypróbowania w praktyce. Urozmaicą one naszą dietę codzienną, szczególnie zaś sałatki i surówki, które są bardzo zdrowe oraz dostarczają naszemu organizmowi cennych składników. Mówiąc inaczej: jeśli poszukujecie kuchennych inspiracji, poświęćcie trochę czasu na zapoznanie się z tym ciekawym blogiem. Wystarczy kliknąć adres poniżej. Zapraszam:

http://ugotujemy.com.pl

niedziela, 7 lutego 2016

FurthestStar - niepowtarzalny blog muzyczny.

Dzisiaj postanowiłam zabrać się za recenzję pewnego muzycznego bloga, którego poznałam za pośrednictwem bodajże serwisu "To tylko muzyka" - nie pamiętam dokładnie, ponieważ było to w ubiegłym roku :) Tak więc blog, który dzisiaj chcę opisać, nosi nazwę "FurthestStar", czyli tłumacząc na polski: "Najdalsza Gwiazda". Autorka twierdzi, że to od tytułu pewnej piosenki. Strona jest odbiciem muzycznych pasji blogerki. Posiada ona niemały zbiór ulubionych płyt - jest ich ... dokładnie sto. Z kolekcją zapoznamy się na osobnej podstronie. Kilka albumów zostało już nawet zrecenzowanych, a były nimi: Ellie Goulding "Bright Lights", Donatan/Cleo "Hiper/Chimera", jak również Justin Timberlake "The 20/20 Experience - The Complete Experience". Myślę, że są (mimo wszystko) dobrą zachętą do przesłuchania na przykład poprzez serwis Spotify. Dlaczego mimo wszystko ? Po prostu niektóre utwory autorce nie przypadają do gustu i szczerze się o nich wypowiada, że są jej zdaniem ... słabe.

Blogerka lubi za to różne muzyczne zestawienia. Ostatni post z 11 listopada 2015 (szkoda, że tak dawno ...) zawiera "Top5Song" (pięć ukochanych piosenek - zapewne słuchanych ostatnio) oraz "BestAlbum" - czyli uwielbiana płyta muzyczna. Tą ostatnią jest Sia i jej "We Are Born". Po przesłuchaniu kilku utworów mogę szczerze stwierdzić, iż zarówno album, jak i artystka nie bardzo mi się podoba, z wyjątkiem kilku jej piosenek, jak "Stop Trying", "Hurting Me Now" czy "Never Gonna Leave Me". Pozostałe są jak dla mnie zbyt wydumane, trochę ... sztuczne. Ale to tylko moja opinia i może Wam się akurat spodoba to, co mnie nie zainteresowało.

Szablon bloga jest za to naprawdę godny podziwu. Prawdziwie profesjonalna robota ! Dopracowany w szczegółach, zawiera podwójne menu, co jest według mnie nie lada wyczynem. Porównuję oczywiście do własnych umiejętności, które w tym temacie są ... zerowe. Zwyczajnie nie potrafię stworzyć szablonu w języku CSS, a jeśli już, to buduję witrynę wyłącznie na "tabelkach". A i to przy pomocy kreatora stron. Tak więc chylę czoła przed zdolnościami blogerki. Klikając pozycję w menu o nazwie "Szablon" możemy przekonać się, jak piękne rzeczy potrafi tworzyć, w tym na zamówienie. Kto więc nie umie sam, może poprosić o wykreowanie gotowego już dzieła. Jeśli o mnie chodzi, to wolę pozostać przy własnych, skromnych umiejętnościach, chociaż podziwiam czyjeś.

Blog, wedle słów jego autorki, znajduje się obecnie "w przebudowie". Jak dotąd pozostał jednak funkcjonalny, to znaczy można się po nim swobodnie poruszać. Nic nie znika :) Zachwyca mnie natomiast "niewidzialne" menu nawigacyjne, znajdujące się obecnie po prawej stronie u góry. Po najechaniu myszką na kwadraciki pojawiają się ... dodatkowe pozycje - wszystkie ich nazwy są po angielsku. Ale nie martwy się, bo już treść podstron jest w naszym rodzimym języku. Warto tu wymienić: "better indeluxe" (utwory, które upodobała sobie administratorka bloga, a dodawane zwykle do płyt rozszerzonych, tzw. wersji "deluxe"), "coverattack" (porównanie wersji oryginalnych piosenek z ich wykonaniem przez innych artystów) albo "review" (znowuż recenzje płyt, ale napisane oryginalnie i ciekawie).

Co mogę napisać w podsumowaniu ? Blog podoba mi się najbardziej za szatę graficzną, ale i zaproponowana muzyka spełnia często moje oczekiwania. Recenzje są pisane rzetelnie i dzięki nim można wyrobić sobie muzyczne gusta. Miło, że blogerka dzieli się swoimi pasjami. Mam nadzieję, że strona "FurthestStar" będzie istniała i przyciągała czytelników oraz muzycznych słuchaczy jak najdłużej. Z niecierpliwością oczekuję na zapowiedziane "kosmetyczne" poprawki i jednocześnie zapraszam na bloga:

http://furthest-star.blogspot.com

wtorek, 2 lutego 2016

Blog Aleksandry Niedzielskiej - zarabianie w internecie i inne sprawy.

Dawno temu, przypadkiem, natrafiłam na bloga takiej osoby jak Aleksandra Niedzielska. Nie ukrywam, że moim zdaniem jest ona profesjonalistką w tym, co robi. A czym konkretnie się zajmuje ? Otóż prowadzi bloga z poradami dla takich laików jak ja między innymi. Podejmuje znany i trochę już oklepany temat zarabiania w internecie, jednakże robi to w sposób ciekawy i rzetelny. Na swojej stronie prezentuje sprawdzone, wypłacalne programy partnerskie, w których sama uczestniczy. Dobrze to o niej świadczy, ponieważ dzieli się z czytelnikami witryny swoją rozległą wiedzą, doświadczeniem oraz nie prezentuje "fałszywek". Ponadto zajmuje się też marketingiem wielopoziomowym (MLM), rozwojem osobistym, jak również doradza osobom chcącym zaistnieć w globalnej sieci dzięki swojemu własnemu blogowi albo stronie internetowej.

Na blogu Aleksandry Niedzielskiej można zauważyć pewien minimalizm jego wystroju. Szablon jest prosty i nieskomplikowany, a przez to treść lepiej wyeksponowana. Po prostu nie znajdziemy tam zbędnych gadżetów czy niepotrzebnych ozdobników, odciągających naszą uwagę od tematu witryny. Pierwsze menu nawigacyjne, zaraz pod nagłówkiem, zawiera takie pozycje, jak: strona główna, o mnie, opinie, pomoc & współpraca oraz kontakt. Takie podejście do sprawy czyni z administratorki osobę komunikatywną, kładącą nacisk na autoprezentację oraz pozytywne i konstruktywne relacje z osobami odwiedzającymi jej bloga. Drugie menu jest nieco niżej i tu już widzimy kategorie tematyczne, do których można przyporządkować blogowe wpisy. Ogólnie rzecz biorąc tematyka postów ma wiele wspólnego z wymienionym doradztwem dotyczącym webmasteringu (kreowania i prowadzenia stron), motywacją i rozwojem wewnętrznym, oczywiście marketingiem, zarobkowaniem dzięki internetowym programom i luźnymi tematami - czyli "po godzinach".

Weźmy pierwszy z brzegu wpis pod tytułem "Jak zarabiać na blogu ? Cz.1 - programy partnerskie". Autorka w przystępny, dogłębny i wyczerpujący temat sposób dokonuje analizy metod pozwalających na uzyskanie profitów z rozmaitych programów partnerskich. Wyjaśnia, jak one działają, ile mniej więcej można zarobić, w jaki sposób zapisać się czy "które są najlepsze" - tu chodzi o powiązanie ich z profilem naszej witryny. Oczywiście podaje też przykłady systemów partnerskich - to jest takich, w których sama uczestniczy i przez to pokazuje czytelnikom, iż są one wiarygodne i warte zaufania. Niektóre z nich sama znam - są to Złote Myśli czy Nextranet. O pozostałych dotąd jeszcze nie słyszałam, jednakże zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego :)

Szczerze mówiąc blog Aleksandry Niedzielskiej pozytywnie mnie zaskoczył. Spodziewałam się naukowych wywodów osób po studiach albo branżowego żargonu, trudnego dla mnie do pojęcia, jako że jestem, jak napisałam wcześniej w tym poście, tylko laiczką. Okazało się, iż język postów jest zrozumiały, a treść naprawdę interesująca oraz profesjonalnie napisana. Dla mnie doskonale ! Autorka bloga naświetla temat bardzo dokładnie. Jej wywody są szczegółowe i okraszone przykładami. Wszystko to razem czyni z witryny "rzeczową skarbnicę wiedzy". Myślę, że jeszcze nie raz będę odwiedzała witrynę, aby poczytać sobie na interesujące mnie tematy zarabiania na blogu albo też ogólnie jego prowadzenia. W końcu nauki nigdy dosyć :) Zapraszam więc na stronę:

http://aleksandraniedzielska.pl