niedziela, 7 lutego 2016

FurthestStar - niepowtarzalny blog muzyczny.

Dzisiaj postanowiłam zabrać się za recenzję pewnego muzycznego bloga, którego poznałam za pośrednictwem bodajże serwisu "To tylko muzyka" - nie pamiętam dokładnie, ponieważ było to w ubiegłym roku :) Tak więc blog, który dzisiaj chcę opisać, nosi nazwę "FurthestStar", czyli tłumacząc na polski: "Najdalsza Gwiazda". Autorka twierdzi, że to od tytułu pewnej piosenki. Strona jest odbiciem muzycznych pasji blogerki. Posiada ona niemały zbiór ulubionych płyt - jest ich ... dokładnie sto. Z kolekcją zapoznamy się na osobnej podstronie. Kilka albumów zostało już nawet zrecenzowanych, a były nimi: Ellie Goulding "Bright Lights", Donatan/Cleo "Hiper/Chimera", jak również Justin Timberlake "The 20/20 Experience - The Complete Experience". Myślę, że są (mimo wszystko) dobrą zachętą do przesłuchania na przykład poprzez serwis Spotify. Dlaczego mimo wszystko ? Po prostu niektóre utwory autorce nie przypadają do gustu i szczerze się o nich wypowiada, że są jej zdaniem ... słabe.

Blogerka lubi za to różne muzyczne zestawienia. Ostatni post z 11 listopada 2015 (szkoda, że tak dawno ...) zawiera "Top5Song" (pięć ukochanych piosenek - zapewne słuchanych ostatnio) oraz "BestAlbum" - czyli uwielbiana płyta muzyczna. Tą ostatnią jest Sia i jej "We Are Born". Po przesłuchaniu kilku utworów mogę szczerze stwierdzić, iż zarówno album, jak i artystka nie bardzo mi się podoba, z wyjątkiem kilku jej piosenek, jak "Stop Trying", "Hurting Me Now" czy "Never Gonna Leave Me". Pozostałe są jak dla mnie zbyt wydumane, trochę ... sztuczne. Ale to tylko moja opinia i może Wam się akurat spodoba to, co mnie nie zainteresowało.

Szablon bloga jest za to naprawdę godny podziwu. Prawdziwie profesjonalna robota ! Dopracowany w szczegółach, zawiera podwójne menu, co jest według mnie nie lada wyczynem. Porównuję oczywiście do własnych umiejętności, które w tym temacie są ... zerowe. Zwyczajnie nie potrafię stworzyć szablonu w języku CSS, a jeśli już, to buduję witrynę wyłącznie na "tabelkach". A i to przy pomocy kreatora stron. Tak więc chylę czoła przed zdolnościami blogerki. Klikając pozycję w menu o nazwie "Szablon" możemy przekonać się, jak piękne rzeczy potrafi tworzyć, w tym na zamówienie. Kto więc nie umie sam, może poprosić o wykreowanie gotowego już dzieła. Jeśli o mnie chodzi, to wolę pozostać przy własnych, skromnych umiejętnościach, chociaż podziwiam czyjeś.

Blog, wedle słów jego autorki, znajduje się obecnie "w przebudowie". Jak dotąd pozostał jednak funkcjonalny, to znaczy można się po nim swobodnie poruszać. Nic nie znika :) Zachwyca mnie natomiast "niewidzialne" menu nawigacyjne, znajdujące się obecnie po prawej stronie u góry. Po najechaniu myszką na kwadraciki pojawiają się ... dodatkowe pozycje - wszystkie ich nazwy są po angielsku. Ale nie martwy się, bo już treść podstron jest w naszym rodzimym języku. Warto tu wymienić: "better indeluxe" (utwory, które upodobała sobie administratorka bloga, a dodawane zwykle do płyt rozszerzonych, tzw. wersji "deluxe"), "coverattack" (porównanie wersji oryginalnych piosenek z ich wykonaniem przez innych artystów) albo "review" (znowuż recenzje płyt, ale napisane oryginalnie i ciekawie).

Co mogę napisać w podsumowaniu ? Blog podoba mi się najbardziej za szatę graficzną, ale i zaproponowana muzyka spełnia często moje oczekiwania. Recenzje są pisane rzetelnie i dzięki nim można wyrobić sobie muzyczne gusta. Miło, że blogerka dzieli się swoimi pasjami. Mam nadzieję, że strona "FurthestStar" będzie istniała i przyciągała czytelników oraz muzycznych słuchaczy jak najdłużej. Z niecierpliwością oczekuję na zapowiedziane "kosmetyczne" poprawki i jednocześnie zapraszam na bloga:

http://furthest-star.blogspot.com

2 komentarze:

  1. A ja będę szczera, że mimo to, że mam ten blog w linkach, to nie pałam do niego specjalnym sentymentem.

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń