środa, 11 listopada 2015

Melomol - blog o muzyce, książkach i filmach.

Jakiś czas temu odkryłam w internecie ciekawą stronę, recenzującą twory kulturalne, czyli filmy, książki i muzykę. Znalazłam ją bodajże poprzez serwis Zblogowani.pl, do którego skądinąd czasami zaglądam, głównie w celu poszukiwania inspiracji na niniejszego bloga. Witryna Melomol jest prowadzona przez młodą osobę o imieniu Katarzyna, która, jak sama napisała w dziale "O blogu", jeszcze się uczy w liceum. Niestety jej otoczenie nie dzieli z nią wspólnych zainteresowań, stąd pomysł na prowadzenie bloga. Moim zdaniem trafny. Blogerka pisze swoje recenzje z prawdziwym zaangażowaniem i pasją, jej styl jest lekki, a teksty łatwo się czyta. Zauważyłam również, iż dzielimy te same hobby. Ja też uwielbiam czytać książki, szczególnie fantasy i science-fiction, jak autorka bloga Melomol. Poza tym obie nas pasjonują filmy i muzyka, tyle, że w tych ostatnich czasami nieco inni wykonawcy.

Szata graficzna strony jest wyraźnie dopracowana i naprawdę gustowna. Dominują w niej barwy: czarna, czerwona, biała i szara. Ich połączenie w jednej witrynie sprawia bardzo miłe dla oka wrażenie elegancji i dobrego stylu. Zwraca uwagę pasek z ikonkami rozmaitych serwisów społecznościowych, na których odnajdziemy bloga i jego autorkę. Są to między innymi: Facebook, Twitter, Google +, Instagram, Last.fm albo Lubimy czytać. Ten ostatni znajduje swoje rozwinięcie w postaci wyeksponowanego okienka-widgetu, z którego możemy się dowiedzieć, jakie książki blogerka akurat czyta, które przeczytać chciałaby, a z którymi już się zapoznała. Moim zdaniem to bardzo użyteczne narzędzie dla miłośników literatury. Ponadto dostrzegłam też, że blog jest obserwowany w sieci znajomych Google przez 70 osób na chwilę teraźniejszą. Czyli jak najbardziej popularny i lubiany przez odwiedzających.

W dziale "Książka" znajdziemy oczywiście recenzje i opisy ciekawych książek, które za takie uważa blogerka. Nie odnalazłam tu negatywnej oceny jakiejś lektury. Między innymi opisane zostały dzieła następujących autorów: Jennifer L. Armentrout ("Obsydian" i "Onyks"), Małgorzata Maria Borochowska "Złamane pióro" czy S.C. Ransom "Błękitna miłość". Żadnej z tych książek oraz pisarzy/pisarek dotąd nie miałam okazji poznać poprzez ich dzieła literackie. Kto wie, może skuszę się na którąś z opisanych, książkowych pozycji ? W końcu posiadam przecież jeszcze bloga, na którym również recenzuję przeczytane twory literatury - "Moje sprawdzone czytadła". Będę miała wówczas co opisywać, chociaż i teraz nie brakuje mi lektury :)

Pozycja w menu pod nazwą "Muzyka" zawiera rozmaite wpisy, oceniające płyty, utwory oraz prywatne listy przebojów. Moją uwagę zwrócił najnowszy post o najlepszych zdaniem blogerki teledyskach znanej już chyba wszystkim melomanom artystki, jaką jest Lana Del Rey. Nawiasem mówiąc, też bardzo ją lubię za stylowe, klimatyczne piosenki oraz interesujące wideoklipy. Oprócz tego zaciekawiła mnie pochwała albumu amerykańskiej skrzypaczki, Lindsey Stirling, pod tym samym tytułem (czyli też "Lindsey Stirling"). Jej opisywaną płytę także posiadam już w swoich muzycznych zbiorach. To niezwykle interesujące połączenie muzyki klasycznej oraz beatów. Warto posłuchać.

Aby nie przeciągać wpisu, na tym już zakończę. Pozostała mi jeszcze do opisania jedna pozycja w blogowym menu administratorki bloga Melomol, czyli "Film". Tutaj już każdy może sobie poczytać i ocenić sam. Na koniec powiem jeszcze, że opisywanego w niniejszym wpisie bloga dodałam sobie do zakładek i będę od czasu do czasu zaglądała, w celu przeczytania najświeższych recenzji kulturalnych. Zachęcam i Was do odwiedzin. Poniżej dzielę się linkiem do niego. Mam nadzieję, że wyjdziecie zadowoleni :)

http://melomol.blogspot.com

1 komentarz:

  1. Jestem bardzo zadowolona i dumna, dziękuję za wpis o tym blogu, bardzo mnie to cieszy, zwłaszcza, że jestem bardzo blisko z właścicielką jego ;)

    OdpowiedzUsuń