niedziela, 14 grudnia 2014

Smacznie i zdrowo, czyli sposoby na lekkie potrawy.

Dzisiaj przedstawiam kolejną witrynę kulinarną, a właściwie bloga. "Smacznie i zdrowo", bo taką nazwę nosi strona, jest dedykowana przede wszystkim osobom odchudzającym się. Każdy człowiek, który boryka się z większą lub mniejszą nadwagą, powinien choć raz odwiedzić tego ciekawego i jakże przydatnego bloga. Znajdują się tam przepisy kulinarne na proste, lekkie, zdrowe i niskokaloryczne potrawy, do przygotowania na codzień. Autorką jest Pani Izabela, obecnie przebywająca w Chicago. Opisywane na blogu zasady stosuje ona również do siebie, ponieważ także pragnie zrzucić to i owo. U góry strony głównej zwraca uwagę licznik utraconych kilogramów, które już pożegnała blogerka. Eksponując swoje postępy w odchudzaniu, pokazuje na własnym przykładzie, że podawane przez nią przepisy na potrawy rzeczywiście pomagają pozbyć się nadwagi.

Wspomniane przeze mnie rozmaite lekkostrawne dania wyglądają niezwykle smakowicie na fotografiach, którymi Pani Izabela ozdabia swoje wpisy. Podaje też oczywiście same receptury, czyli jak wykonać określoną potrawę lub dodatek do niej. Przykładowo może to być pierś kurczaka z szybkowaru, sos sałatkowy albo frytki dietetyczne. Co do szybkowaru, to zgadzam się, iż taka potrawa z racji wykorzystania pary i braku tłuszczu może być zdrowa, ale czy frytki mogą być dietetyczne albo też sos do sałatek ? Okazuje się jednak, że ... tak. Sekretem jest w przypadku wymienionego sosu zastąpienie majonezu niskotłuszczowym jogurtem, a frytki są przygotowywane w specjalnym urządzeniu Tefal ActiFry, na ... 1 łyżce oleju, najlepiej rzepakowego.

Hobby Pani Izabeli jest doprawdy niebanalne, mimo, iż w sieci można spotkać wiele blogów kulinarnych. Jej przepisy są nie tylko prozdrowotne, ale i urozmaicone, czyli że jedzenie nie musi być monotonne. Doradza ona w ten sposób, jak stracić niepotrzebne kilogramy, a przecież takie wskazówki mogą się okazać niezwykle cenne dla zniechęconych dietami internautów. Blogerka uważa, iż katowanie się "dietami-cud" jest zupełnie niepotrzebne, a wręcz nawet może być, według mnie, szkodliwe. Wystarczy tylko zastosować się do prostych zasad, które publikuje autorka na łamach witryny. Jej zdrowa kuchnia jest warta uwagi i wypróbowania, nawet, jeśli nie musimy tracić zbędnych kilogramów.

Teraz kolej na etykiety opisywanego bloga, czyli podział na gatunki potraw. I tak mamy przykładowo: jedzenie na ciepło, warzywa, śniadania, jajka, drób, owoce, makaron, desery, sałatki, ryba, wieprzowina (!), kasza, sosy lub wołowina. Oczywiście nie podałam wszystkich kategorii, jednakże dzięki tym niewymienionym zyskujemy pretekst, aby odwiedzić bloga i sprawdzić, co też innego na nim się znajduje. Trochę dziwi mnie tylko wykorzystanie do potraw wieprzowiny, która jest tłusta i niezbyt zdrowa, ale zapewne autorka uważa, iż takie potrawy, w małych ilościach, spożywane od czasu do czasu, wcale nie muszą szkodzić. Tak więc jeśli na podobnej diecie Pani Izabela schudła, to chyba nie jest ona (dieta) taka zła. Byle tylko nie przesadzić ... :) W podsumowaniu powiem, że osoba prowadząca bloga ma prawdziwą pasję, hobby, którym jest zdrowe gotowanie. Takie zainteresowania warto rozwijać, ponieważ służą zachowaniu dobrej formy przez lata. Zainteresowanych zapraszam na witrynę, a poniżej zamieściłam jej adres:


1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawa strona :) nie wszystko może tak "smacznie" ale zdrowo napewno :)

    OdpowiedzUsuń