czwartek, 28 listopada 2013

Darmowe tapety na twój komputer.

Korzystając z programu Skype, kliknęłam pewnego razu w reklamę, która była tam wyświetlona. Dotyczyła tapet na pulpit i wygaszaczy ekranu, oczywiście bezpłatnie. Już tak mam, że co pewien czas nudzi mi się obecna tapeta na pulpicie mojego komputera. Postanowiłam ją zmienić. Dodam może, że preferuję tapety jednolite, bez zbędnych szczegółów, rozpraszających wzrok. Ikony mają być dobrze widoczne na ekranie. Tu już każdy musi wybrać sam, co mu najbardziej odpowiada.

Projektowi patronuje witryna MetroMSN. Oferuje ona darmowe tapety i wygaszacze na dedykowanej podstronie. Jak rozumiem, wszystko jest legalnie i nie łamie się tu praw autorskich. Taki duży portal z pewnością by tego nie robił, jak sądzę. Podczas instalacji okazało się, że to materiały od Microsoft Corporation, muszą więc być legalne. Pobierajcie bez obaw :)

Tapety są podzielone na kategorie, jak: krajobrazy, pory roku, samochody, filmowe, okolicznościowe, zwierzęta, sportowe, ciekawe, nowe i najlepsze. Dodatkowo można pobrać animowane wygaszacze ekranu, ale jest ich tylko kilkanaście. Mnie najbardziej przypadł do gustu widok za oknem, zmieniający się, przy deszczowej pogodzie :) albo animowany kominek z płomieniami, odpowiedni na jesienną lub zimową aurę :)

Aby ściągnąć coś na komputer, klikamy w odpowiedni obrazek. Pobierze się nam program, który zainstaluje na komputerze wybrany wcześniej pakiet tapet lub wygaszacz. Tak, bo tapety są udostępnione w pakietach, pogrupowanych tematycznie. Musimy zaakceptować regulamin, ale niekoniecznie Internet Explorer musi być naszą domyślną przeglądarką, a Bing wyszukiwarką :) Wystarczy odznaczyć odpowiednie pola. Aby zmienić później wygaszacz lub tapetę na nowo pobraną w serwisie MetroMSN, klikamy prawym przyciskiem myszy na pulpicie i wybieramy opcję "personalizuj" (tak jest w systemie Windows 7). 

Myślę, że ta witryna pomimo niewielkiej oferty, spodoba się niejednemu Internaucie. Takiemu zwłaszcza, który lubi zmieniać i dekorować swój pulpit, zgodnie z własnymi preferencjami, gustem czy dobrym smakiem. Link do strony umieściłam poniżej:


P.S. Adnotacja moja, późniejsza, z dnia 11 lutego 2014. Chciałabym mianowicie dodać: jeśli mimo wszystko macie wątpliwości i nie chcecie pobierać tapet z opisywanej w niniejszym poście witryny, to polecam drugą, firmową stronę Microsoftu, z dedykowaną tapetom na pulpit podstroną. Podaję linka do wpisu, dotyczącego tapet od Microsoftu, kliknij tutaj. Łącze otwiera się w nowym oknie.

poniedziałek, 25 listopada 2013

Grepolis - buduj swoje miasto.

Grałam jakiś czas temu w przeglądarkową grę strategiczną Grepolis. Pamiętam, jak to jest wznosić tam swoje miasto. Nie jest to trudne. Zaczynamy od budynku Senatu, w którym możemy zlecić postawienie innych budowli, jak na przykład: Obóz drwali, Gospodarstwo, Kamieniołom, Magazyn, Kopalnia srebra, Koszary, Świątynia oraz inne. Niektóre budynki rozwinięte do określonego poziomu odblokowują inne. W sumie mamy ich 20 rodzajów. Kolejne poziomy czynią je mocniejszymi (jak Mury miejskie), dostarczającymi więcej surowców (np. Kopalnia srebra) lub obszerniejszymi (Magazyn).

Nasze miasto może być chronione i wspomagane przez określone bóstwo - przykładowo przez Atenę, Zeusa czy Herę. W tym celu budujemy i rozwijamy do określonego poziomu Świątynię. Dostarcza nam ona Bożych Łask, liczonych na ... sztuki :) Dzięki nim możemy rzucać zaklęcia zarówno na własne miasto, jak i na obce (przynoszące mu pożytek lub szkodę, jeśli jest ono wrogie). W celu podboju innych miast szkolimy i powiększamy nasze wojsko. Mamy do wyboru różne jednostki, jak łuczników, hoplitów, konną kawalerię, mieczników lub jednostki mityczne. Te ostatnie otrzymujemy dzięki bogom. Oczywiście to również wymaga określonej liczby zasobów.

W budynku zwanym Akademią rozwijamy technologię, aby móc poprawić sposoby walki, techniki wznoszenia budowli albo wzmocnić siłę wojsk. Gospodarstwo dostarcza nam wolnych mieszkańców, którzy mogą być szkoleni na żołnierzy. Na Targowisku wymieniamy się towarami. Port umożliwia nam tworzenie jednostek pływających, zarówno przydatnych do ataku, jak i transportu dóbr materialnych.

Dla osób chcących szybciej rozwijać grę lub pragnących zwiększyć jej możliwości są dostępne opcje premium (kupujemy sztuki złota). Możemy zapraszać znajomych, wysyłać sobie wiadomości, otrzymywać raporty, organizować się w sojusze lub zajrzeć na forum gry. Mankamentem jest powrót gry do stanu początkowego (łącznie z wyborem po raz kolejny świata gry) po dłuższym okresie bezczynności, czyli braku logowania się. Najlepiej więc robić to codziennie. Ogólnie rzecz biorąc gra jest ciekawa, wciągająca i dająca pole do popisu dla budowniczych - wojowników. Dla chętnych podaję link do rejestracji konta w grze:


P.S. Dlaczego zrezygnowałam ? Otóż korzystając tylko z darmowych funkcji gra posuwa się zbyt wolno jak dla mnie. Nie chciałam wydawać pieniędzy na sztuki złota, czyli walutę premium. Powiedziałabym, że to gra dla tych bardziej cierpliwych, chcących i mogących dłużej poczekać na mozolny rozwój miasta. Poza tym jak tylko jako tako rozbudowałam swoją osadę, zaczęły się ataki graczy, a tego zdecydowanie nie lubię. Liczyłam na nieco dłuższy okres pokojowy (wstępnie dają taki). Tak więc, mając na uwadze powyższą sytuację, wolałam skasować konto. Mimo tego gra może okazać się wartą uwagi dla pozostałych Internautów, z charakterem odmiennym od mojego :)

niedziela, 24 listopada 2013

Zdrowo i smacznie.

Znalazłam kolejną stronę kulinarną - nosi ona tytuł "Zdrowo i smacznie". Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne - zielona szata witryny kojarzy się, oczywiście, z roślinami i wytchnieniem, cieszy oko. Strona daje do zrozumienia odwiedzającemu ją Internaucie, że zawarte na niej przepisy są naprawdę zdrowe. A czy tak jest naprawdę ? Przepisów jest całkiem sporo, więc trudno ocenić. Może niech każdy zrobi to indywidualnie. Ja osobiście uważam, że są i takie, i takie - lekkostrawne oraz pozostałe, w końcu nadsyłają je czytelnicy. Administrator witryny pewnie dokonuje jakiejś selekcji, a kryterium ? Zdrowa kuchnia ? Możliwe. Myślę, że nawet jeśli nie aż tak zdrowa kuchnia, to przynajmniej smaczna :)

Przepisy są posegregowane na kategorie tematyczne. Na stronie znajdziemy więc podział na potrawy z drobiu, grillowane, jajeczne, jednogarnkowe (moim zdaniem najłatwiejsze w przygotowaniu, a zarazem sycące), zbożowe, makarony, mleczne, pierogi, pizza, ryby, ryż, sałatki, sojowe, sosy, sałatki, wegetariańskie, wołowina, wieprzowina, zapiekanki, zupy, pustą kategorię: z rękawa (czekającą na odpowiadające jej przepisy) oraz dodatki. Przy każdym przepisie jest imię najczęściej autorki, rzadziej autora. A podobno to mężczyźni są lepszymi kucharzami :) Nie brakuje także propozycji wypieków ciast i ciasteczek, kolejna pusta kategoria: torty, jak również znajdziemy przepisy na desery, koktajle i potrawy z owoców. Witryna proponuje nam także rozmaite diety.

Strona najprawdopodobniej utrzymuje się z reklam Google, które są doskonale w nią wkomponowane. Jeśli akurat brakuje jakiegoś przepisu, świetnie zastąpi go jakaś reklama :) Czasami trudno ją odróżnić od reszty witryny, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Wszystko to ładnie razem wygląda, przynajmniej jak na mój gust. Gratuluję Administratorowi zarobków ;) Podsumowując, warto odwiedzić tę internetową książkę kucharską, zwłaszcza, że zawarte w niej przepisy nie należą do trudnych. Poniżej podaję link (otwiera się w nowym oknie):


sobota, 23 listopada 2013

Zagrajmy w Wiejskie Życie.

Niniejszym chciałabym zaprezentować Wam grę przeglądarkową Wiejskie Życie, w którą gram już od dłuższego czasu. Gatunkowo jest to gra rolnicza, niektórzy mówią "farmerska". Jest ona przeznaczona dla osób w każdym wieku. Widziałam grających tam nastolatków, jak i osoby w wieku "słusznym". Skąd wiem ? Niektórzy mają dodane zdjęcie w profilu użytkownika. Niestety strona, której ja używam do logowania, nie pozwala na zamieszczenie zdjęcia. Aby je zamieścić, musiałabym grać od początku na innej witrynie. Gra nie warta świeczki :(

Teraz trochę o samej grze. Otóż siejemy tam zboża i warzywa, zbieramy plony z drzew wcześniej zasadzonych oraz wytwarzamy własne, prawdziwie wiejskie produkty, jak mleko, sery, dżemy, piwo, musli, chleby, soki, wędliny itp. Mamy i zwierzęta, jak krowy, kury, bawoły czy nawet strusie. Zapewniam, że pracy jest sporo :) Do pomocy we wzroście płodów rolnych mamy szklarnie. Oczywiście nie wszystko od razu. Kolejne produkty oraz budynki są dostępne wraz z następnymi poziomami, na które awansujemy. Wówczas klikamy na ikonkę "sklep" i kupujemy je za standardowe monety lub dukaty premium. Możliwe jest powiększanie farmy lub stworzenie własnej listy życzeń, jeśli brakuje nam jakiegoś produktu lub części do maszyny. Inni chętnie je nam dostarczą. Obowiązuje tu zasada wzajemności - "dasz, to otrzymasz".

Ogólnie rzecz biorąc gra jest bardzo przyjemna i łatwo się w niej zorientować. Do wyboru przy rejestracji i logowaniu otrzymujemy różne wersje językowe. Dla osób mniej cierpliwych są przeznaczone dukaty, które kupujemy za polskie złotówki, np. płacąc telefonem. Są też inne opcje premium, jak automatyczny zasiew lub zbiory, deszcz albo burza, konewki, nawozy użyzniające glebę. Ja osobiście skorzystałam z nich kilka razy, oszczędnie dawkując uzyskane dukaty :) Ciekawostką jest możliwość wysłania i otrzymania prezentu. Nie jest on odejmowany od posiadanych zasobów.

Podsumowując, moim zdaniem warto spędzić wolny czas i zrelaksować się przy tej grze. Jednak aby móc naprawdę rozwijać swoją farmę, trzeba przygotować się na żmudne sianie (przy większych polach uprawnych) i zbieranie plonów, o ile zależy nam na zaoszczędzeniu punktów automatyzacji. Mimo tego efekty naszej pracy dają prawdziwą satysfakcję z dobrze wykonanej roboty :) No bo jeśli nie mamy własnego ogródka ... ;) Mankamentem jest zacinająca się automatyczna funkcja zapisywania stanu gry (można stracić sporo pracy). Wymieniony błąd zdarza się jednak dość rzadko. Poza tym brakuje ręcznego zapisu stanu gry. Moim zdaniem warto jednak zagrać, przynajmniej do 20-stego poziomu. Do tego momentu gra idzie jak z płatka. Potem zlecenia stają się coraz większe (liczbowo) i bardziej skomplikowane. Osobom chętnym oraz pasjonatom upraw podaję link, którego używam do logowania (można też się zarejestrować):


 A tu poniżej mamy więcej opcji, jak zdobywanie dukatów za wykonanie konkretnych czynności. Osobiście go nie używałam. W celu zapisania gry należy założyć konto w serwisie.


piątek, 22 listopada 2013

Powitanie i coś "smacznego" na początek ...

Witam serdecznie na moim blogu. Będzie on traktował o niezwykłych, nietypowych miejsach w sieci, jakie udało mi się odnalezć. Trochę mi się ich nazbierało w zakładkach przeglądarki. Mam nadzieję, że zainteresują i Was.

Na sam początek niebanalna witryna kulinarno-przyrodnicza, jaką jest blog Pani Danuty "Leśny Zakątek". Autorka jest pasjonatką zdrowej kuchni oraz ekologicznego i prawdziwie naturalnego stylu życia. Wypieka od lat samodzielnie w domu chleb na zakwasie, ciasta, ciasteczka oraz gotuje inne nietypowe, smaczne dania. Przepisy oraz sposób przyrządzania umieszcza na swoim blogu. Wpisy opatrzone są dobrze ujętymi zdjęciami, które ukazują zmysł estetyczny autorki.

Pani Danuta opisuje także wycieczki na łono natury, szczególnie do lasu, grzybobrania i "polowania" z aparatem fotograficznym. Na blogu jest to kategoria: "Tu często bywam". Znajdziemy oczywiście również sposoby na hodowlę ziół i roślin balkonowych.

Blog zawiera mnóstwo rozmaitych przepisów kulinarnych, o różnym stopniu trudności, podzielonych na kategorie. Wśród tych ostatnich znajdziemy więc przepisy z następujących dziedzin: bułki, chleb na zakwasie z automatu, chleb przyszłości, chleb - suchy zakwas, chleb - weekendowa piekarnia, chleby Jeffreya Hamelmana, kuchnia świąteczna - Boże Narodzenie, kuchnia świąteczna - Wielkanoc, makaron domowy, na słodko, nie tylko  na obiad, polskie śniadania, przepisy Lucyny Ćwierczakiewiczowej, przetwory zimowe, suszone warzywa i owoce lub zakwas do domowego chleba. Tak więc wybór jest ogromny. Kto odwiedzi bloga, ten sam zobaczy.

Osobiście nie piekę chleba oraz mało gotuję, jednak zauroczył mnie blog Pani Danuty. Niełatwo jest w dzisiejszym zabieganym świecie znalezć jeszcze chwilę czasu na dzielenie się z czytelnikami swoimi przygodami kulinarnymi. Ludzie przeważnie gotują co popadnie (bo nie ma czasu), resztę wolnych chwil poświęcając rodzinie (co jest ważne) lub relaksując się po cięzkim dniu. Pani Danuta znajduje, jestem pewna, na to wszystko czas. Zapraszam więc na jej bloga, a wyjdziecie z niego oczarowani.