Witam na blogu Recenzje stron. Życzę miłej lektury. Zapraszam do komentowania wpisów.

sobota, 17 marca 2018

Domowej roboty - jedzmy zdrowiej, kupujmy bardziej świadomie !

Jakiś tydzień temu napisał do mnie Pan Szymon Skulimowski z zapytaniem, czy nie zechciałabym opisać pewnej strony, którą, jak się okazało później, opiekuje się on sam od strony technicznej, a prowadzi jego żona. Zgodziłam się. Chodziło o witrynę-bloga o jakże ciekawej nazwie "Domowej Roboty". Nazwa owa sugeruje, iż kontent publikowany na stronie to produkty wykonane metodą domową. I tak właśnie jest - porady i przepisy kulinarne zawarte na blogu pozwalają czytelnikowi żyć zdrowiej (bo zdrowo gotować) oraz dokonywać świadomych zakupów. I tak przykładowo receptura na masło orzechowe (najnowszy wpis) jest doprawdy wyczerpująca, ponieważ zawiera listę składników (tylko orzechy i odrobina soli), niezbędne do wykonania tego pysznego deseru przybory kuchenne, uwagi, sam przepis, ilustracje urozmaicające wizualnie całość, informacje o składnikach odżywczych masła orzechowego, z czym można je spożywać, garść wiadomości o masłach orzechowych ze sklepu ... Słowem jest co czytać. Osoby chętne zaś mogą się pokusić o wykonanie metodą domową masła orzechowego i zadziwienie rodziny. Bo domowe wcale nie musi być gorsze od sklepowego !

W dzisiejszych czasach panuje swoista moda na wszelakie domowej roboty produkty, które mogą się okazać znakomitym zamiennikiem na te kupowane w sklepach. Nie tylko nie zawierają konserwantów, polepszaczy lub innych sztucznych dodatków, ale też i smakują doskonale ! Ponadto dają mnóstwo prawdziwej satysfakcji z samodzielnie wykonanej potrawy, bo wiele osób daje się przekonać i poświęca swój czas na sporządzenie czegoś po domowemu. Chyba każdy z nas pragnie żyć bardziej zdrowo i ekologicznie ? Myślę, że dla takich właśnie ludzi powstał ten jakże pasjonacki blog, którego autorka, Pani Ania Skulimowska, zachęca do postawy prozdrowotnej i w pełni świadomej tego, co jemy. Jak zacząć ? Myślę, że od czytania etykiet na gotowych produktach ze sklepu. Możemy się wówczas dowiedzieć, ile chemii łykamy na co dzień. Co prawda producenci zapewniają nas, że ich dodatki nie są szkodliwe dla zdrowia, ale mnóstwo osób podchodzi do tego zapewnienia nieco ostrożnie. Tak więc domowe produkty-zamienniki mogą się okazać zbawienne dla naszego organizmu, bowiem poziom chemii jest wówczas niwelowany do minimum.

Strona wizualna witryny jest raczej prosta i z całą pewnością przejrzysta. Bladoszare tło, czarna czcionka tekstu, na górze i na dole menu nawigacyjne. Poza tym interesujące i zwracające uwagę logo strony na samej górze, po lewej stronie, czyli zabawny garnek oraz nazwa "Domowej Roboty" w czerwono-różową kratkę. Czytelnie i nawet powiedziałabym minimalistycznie. Nie ma przeładowania zawartością, według mnie jest akurat tyle, ile trzeba, ni mniej, ni więcej. Przy każdym wpisie można dostrzec adekwatną, ładną fotografię. W samym tekście znajdziemy ich nawet więcej. Nie tylko zdobią i cieszą oko, ale również zachęcają do zagłębienia się w czytany post. To bardzo ważne, albowiem tak można przykuć uwagę czytelnika, tak między innymi powstają skuteczne teksty. Zaciekawieni internauci mogą komentować publikowane wpisy lub zapisać się na tak zwany newsletter, to znaczy informację o nowym poście na blogu, która przychodzi drogą elektroniczną wprost na skrzynkę mailową. Myślę, że warto zapisać się na owe "info", gdyż wtedy będziemy na bieżąco i nie ominie nas nowy wpis, bez konieczności codziennego zaglądania na bloga.

Podsumowując: strona bardzo oryginalna - wyróżnia ją logo oraz proste i nieskomplikowane podejście do tematu. Osoby zainteresowane samodzielnym wykonaniem rozmaitych domowych dodatków czy potraw z pewnością niejeden raz odwiedzą bloga "Domowej Roboty", w celu zapoznania się z wartościowymi i potrzebnymi przepisami. Myślę, że takie właśnie witryny są ważne w propagowaniu zdrowego stylu życia. Warto zachęcać do postawy, która nie tylko służy naszemu zdrowiu, ale i pomaga nam w codziennych, konsumenckich wyborach. Uważam stronę za absolutnie pięciogwiazdkową pod względem przydatności ! No i powinnam dodać, iż nie tylko zdrowe produkty spożywcze są tam promowane, ale także gospodarcze, jak na przykład domowy proszek do prania czy płyn do mycia szyb bez octu. Myślę, że po przeczytaniu niniejszego posta osoby pragnące wypróbować domowe sposoby na lepsze i zdrowsze życie odwiedzą chętnie opisywanego bloga ! Niżej podaję jego adres, abyście mogli sami ocenić, czy spełni on Wasze oczekiwania :) Zapraszam:

https://domowejroboty.pl/

sobota, 23 września 2017

Fantazje Smaku - blog kulinarno-dietetyczny.

Jak trafiłam na tego bloga, czyli na Fantazje Smaku - doprawdy już nie pamiętam. Było to wiele miesięcy temu, a nawet wydaje mi się, iż około roku. W każdym bądź razie był to sezon na jesienne, rozgrzewające napoje, z racji nastałych chłodów, charakterystycznych dla wymienionej pory. Tak więc odnalazłam "jakoś" wpis z ową recepturą i od tego zaczęło się moje zainteresowanie blogiem. Imbirowo-cytrynowy napój intensywnie rozgrzewający okazał się strzałem w dziesiątkę ! Rzecz jasna sporządziłam go, aby wypróbować jego działanie na sobie i domownikach :) Zyskał aprobatę i posmakował wszystkim ! Szczególnie imbir jest tutaj ważnym składnikiem, bez niego nie byłoby lekkiej goryczki i efektu rozgrzewania. Wprawdzie nie posiadałam wszystkich składników, ale co ważniejsze owszem, toteż uważam, że efekt końcowy był zbliżony do zamierzonego przez blogerkę Fantazji Smaku. Wam wszystkim gorąco polecam ów oryginalny przepis, który jest w sam raz na chłody jesienne czy nawet i zimowe. Oprócz rozgrzewania dostarcza mnóstwa witamin, czyli wspomaga nasz organizm w okresie walki z infekcjami. Szczerze zachęcam więc do jego wypróbowania !

Blog Fantazje Smaku założony został, jak poznałam to po jego adresie, na darmowej platformie hostingowej Weebly.com. Co mogę powiedzieć na jej temat ? Tyle tylko, iż przeznaczona jest dla "kompletnych laików", osób początkujących zupełnie w dziedzinie tworzenia stron. Internauta jest prowadzony krok po kroku, poprzez poszczególne etapy kreowania swojej witryny - wybiera jej szablon z dostępnych na Weebly.com oraz wypełnia treścią. Tak też zapewne uczyniła właścicielka bloga Fantazje Smaku. Jaki był efekt ? Myślę, że zadowalający swoją wizualną stroną oraz efektem funkcjonalnym. Innymi słowy: ładny i użyteczny. Poza tym własne zdjęcia gotowych potraw są pięknym dodatkiem do równie niezwykłych, smakowitych oraz zdrowych przepisów kulinarnych. Tak, bowiem na zdrowie i smak stawia autorka bloga, Pani Sabina Jodłowska. Warto więc wziąć pod uwagę jej receptury na bycie fit ! Poświęciła ona cały blok tematyczny specjalnie tej dziedzinie, zatytułowany "Fit plan". Możemy tam sobie poczytać o tym, jak jeść "z głową", odchudzać się racjonalnie albo nawet zamówić dietę ! Ostatnia pozycja jest swoistym "dietetycznym wsparciem", to znaczy możemy skonsultować się drogą mailową z Panią Sabiną, która po analizie naszych problemów i oczekiwań dostosuje plan dietetyczny. Oczywiście odpłatnie, w końcu trzeba z czegoś żyć, ale takie wskazówki profesjonalisty są z pewnością cenne i warte uwagi.

Oczywiście nie wszystko na blogu jest płatne :) Mnóstwo darmowych przepisów zachęca swoją formą wizualną i recepturową. Najnowszy wpis na sałatkę z ciecierzycą i kalafiorem jest nie tylko oryginalny jak dla mnie, ale również z całą pewnością bardzo zdrowy i apetyczny. Ciecierzyca to przecież chyba mało znany składnik sałatek warzywnych ? Ponadto są też i inne kategorie kulinarnych receptur, jak przykładowo dania typowo wegetariańskie, z użyciem mięsa, na słodko, owoce morza, pieczywo, śniadania czy zupy. Interesującą kategorią jest ta zatytułowana "dzieci gotują". Myślę, że zawarte tam przepisy, jak przykładowo na świąteczne pierniczki (w sam raz na Boże Narodzenie) lub kuleczki kokosowe z mango, ananasa i orzechów nerkowca nie tylko zaskakują niepowtarzalnością, ale są też kulinarnym wyzwaniem dla dzieci. W końcu nie każde dziecko potrafi zrobić pierniczki, ale z pomocą rodziców może się to udać :) A nawet okazać się dobrą, pouczającą zabawą, typu "jak współdziałać z rodzicami w kuchni". Na pewno warto zachęcać dzieci do takich rozrywek !

Na sam koniec powiem, że ... to jeszcze nie wszystko, co Pani Sabina przygotowała na blogu Fantazje Smaku. Sama nazwa zresztą jest oryginalna i kojarzy mi się z ciekawymi potrawami, które swoją recepturą dają popis kulinarnej wyobraźni. Jednak mówiąc o pozostałych, angażujących uwagę, blogowych ciekawostkach, możemy również natrafić na "strefę zdrowia" albo linka do strony firmowej "Kalorymetria". Pierwsza oprócz zasad zdrowego odżywiania prezentuje jeszcze inne, dosyć liczne, żywieniowe wskazówki. Druga jest ofertą firmy Pani Sabiny, której porady są z pewnością ważne i bardzo cenne dla osób chcących zdrowo schudnąć. Warto więc zapoznać się z obydwoma, gdyż jest to doskonały materiał edukacyjny oraz motywujący do zdrowego stylu życia. Podsumowując, pragnę gorąco polecić zarówno "Kalorymetrię", jak i darmowego bloga kulinarnego "Fantazje Smaku". Wprawdzie z usług Pani Sabiny nie korzystałam, jednakże uważam je za rozsądne i poparte fachową wiedzą, jak można sądzić między innymi po jej bezpłatnym blogu. Zapraszam więc najpierw na wymienionego bloga, aby można było wypróbować przynajmniej niektóre z jej pożytecznych przepisów, promujących zdrowy styl życia. Linka do niego podałam niżej. Szczerze polecam !

http://fantazjesmaku.weebly.com/

sobota, 9 września 2017

Testowanie z Marieną - blog konsumencki z opiniami.

Właśnie przed chwilą odwiedziłam serwis Zblogowani.pl i pierwsze, co zrobiłam, to oczywiście zalogowałam się :) Lubię tamtejsze, chociaż ostatnio mało żywotne, forum. W dziale "Nasze blogi" zwrócił moją uwagę temat "Dzień dobry :)". Pomyślałam sobie, iż musi to być powitanie ;) i prezentacja nowego bloga, przynależącego do któregoś z forumowiczów. Nie pomyliłam się, a sam blog, zatytułowany "Testowanie z Marieną", po kliknięciu w jego podany tam adres, okazał się doprawdy wart odwiedzin oraz zapoznania się z jego dosyć licznymi wpisami. Są one publikowane, jak sugeruje jeden z gadżetów, od maja bieżącego roku, a więc stosunkowo niedawno "wyszedł" pierwszy post. O czym on traktuje ? Otóż jest króciutki, ponieważ zawiera jedynie wzmiankę na temat otrzymanej przesyłki z próbkami kosmetyków znanej firmy. Poza tym ich zdjęcia oraz podziękowania. I to wszystko. Zatytułowany został po prostu "Dzisiejsza przesyłka". Trochę może zbyt lakoniczna treść ? Ale ja sama, jak dobrze pamiętam, pierwsze wpisy na moich blogach miałam dużo krótsze aniżeli te obecne. Dopiero z czasem "rozpisałam się".

Jak więc wygląda najnowszy blogowy post Pani Marzeny Rzadkowskiej ? Jej imię i nazwisko zostało bowiem podane zaraz pod tytułem bloga. A wpis ? Po kliknięciu w tytuł "Vena - kosmetyki tworzone nie tylko z sercem" ukazuje się nam całość posta, podczas gdy na stronie głównej bloga dostrzec możemy jedynie kilka pierwszych zdań. To celowy zabieg, mający za zadanie przykucie uwagi czytelnika tymi paroma pierwszymi linijkami tekstu. Jest i oczywiście zdjęcie opisywanego kosmetyku. Chodzi o krem nawilżający na dzień firmy Vena Cosmetics. Wrażenia z jego użytkowania zostały bogato opisane we wpisie. Szczególnie interesująco wygląda bardzo dokładnie przepisany z opakowania, typowo roślinny skład kremu. Jeżeli chcecie sami zapoznać się szerzej z opinią na temat powyższego kosmetyku, zapraszam na bloga Pani Marzeny. Z pewnością uznacie go, jak ja, za wartościowy i opiniotwórczy.

A teraz parę słów o szacie graficznej serwisu. Od pierwszego wejrzenia zwraca uwagę stonowanym wyglądem i naprawdę profesjonalnym wykonaniem. Pomyślałam sobie, iż musiał zostać stworzony zapewne przez jakąś firmę designerską. Po przewinięciu do końca strony głównej w istocie zauważyłam w stopce wzmiankę-linka o tejże firmie. Co prawda bliżej mi nie znanej. Jednakże ta firma w zupełności wywiązała się z powierzonego jej zadania, tworząc tak prosty, lecz niezwykle przejrzysty i czytelny szablon. Jeśli o mnie chodzi, to moje blogi zostały w całości wykonane przeze mnie - zarówno treść, jak i wygląd. Zwyczajnie nigdy nie prosiłam o to żadnej firmy, ale też i nie miałam na myśli jakoś specjalnie ich komercyjnego charakteru. Piszę, bo lubię, podobnie też i zapewne Pani Marzena. Jej wpisy są bardzo subiektywnie i ciekawie napisane, chociaż posiadają również funkcję reklamowania danego kosmetyku czy innego towaru. Mimo wszystko warto zapoznać się i może skusić na jakiś produkt ? Decyzję, szczególnie co do ostatniego, pozostawiam naturalnie Wam, drodzy czytelnicy :)

W podsumowaniu chciałabym jeszcze dodać, że Pani Marzena, jako osoba obecnie czterdziestotrzyletnia posiada bogate doświadczenie konsumenckie, którym chętnie dzieli się z Internautami. Jej blog jest właśnie doskonałym na to dowodem. Pięknie i starannie wykonany co do każdego niemal szczegółu, przekonująco pisany, zawiera mnóstwo autorskich opinii, które mogą przydać się nam jako poszukującym szczerej opinii o danym produkcie. Również same zdjęcia, którymi opatrywane są wpisy, wykonano profesjonalnie i nawet powiem: zdradzające artystę ! Pełna uroku jest przykładowo ta kompozycja z korali, jesiennych liści, brązowego tła i otworzonego, pustego, tekturowego opakowania, na dnie którego widnieje markowe logo. Podobnie i druga fotografia ze szklanym słoiczkiem kremu. Oba zdjęcia dotyczą oczywiście najnowszego wpisu blogowego. Myślę więc, że z pewnością nie pożałujecie, odwiedzając bloga Pani Marzeny Rzadkowskiej. Naprawdę warto ! A poniżej zamieściłam linka do niego:

https://testowaniezmariena.blogspot.com/