Witam na blogu Recenzje stron. Życzę miłej lektury. Zapraszam do komentowania wpisów.

niedziela, 29 kwietnia 2018

Blogeria, czyli nowinki ze świata blogowych wpisów.

Dzisiaj postanowiłam (co obiecywałam sobie od dawna) napisać przysłowiowych parę słów o mojej stronie, którą założyłam w serwisie Facebook prawie rok temu. Mowa o Blogerii, której tematem przewodnim są oczywiście blogowe posty. Tutaj pozostaje doskonałe pole do promocji moich własnych blogów oraz tych zaprzyjaźnionych. I tak też robię: daję raczej krótkie informacje o konkretnych wpisach, co nie pozostaje bez echa wśród osób czytających taką notkę. Chcą one zapewne dowiedzieć się więcej odnośnie tychże wpisów, toteż klikają i wchodzą na bloga. To mi daje dodatkowe wejścia, chociaż według facebookowych statystyk, dołączonych do strony, ta liczba nie jest aż tak oszałamiająca :( Zawsze jednak to jakiś sposób na reklamę blogów moich oraz tego, co lubię czytać u innych. Jeśli chodzi o grupę administrującą Blogerią, to oprócz mnie są jeszcze dwie osoby, których tożsamości na razie nie zdradzę. Po prostu, jeśli chcielibyście je poznać, wystarczy poczytać wpisy na Blogerii :) Każdy z nich jest podpisany, aby nie było wątpliwości, kto jest jego autorem. Taka metoda sprawdza się doskonale jako naturalnie identyfikator pochodzenia danego posta, bowiem każdy ma inny styl pisania i co innego pragnie przekazać odbiorcy.

Skąd pomysł na Blogerię i dlaczego taka nazwa ? Otóż chciałam wymyśleć coś oryginalnego, co wyróżniałoby się właśnie nazwą, i przyszła mi do głowy "Blogeria" :) Sugeruje ona, że założona strona ma wiele wspólnego z blogami. Tak jest w rzeczywistości. Poza tym słowo "Blogeria" było akurat frazą mało używaną wśród polskich stron, toteż niezajętą raczej i możliwą do wykorzystania. Co prawda zauważyłam coś w obcym języku na wymienione hasło, ale to mnie akurat mało interesowało :) Czyli nazwa raczej oryginalna, a szukałam w najpopularniejszej chyba wyszukiwarce w sieci, czyli w Google. Sam pomysł wart był realizacji, ponieważ każdy bloger i blogerka powinien/powinna podejmować jak najwięcej aktywnych działań, mających na celu promocję swojego bloga/blogów. Dlaczego więc by nie Facebook ? Wystarczy odrobina dobrych chęci, jakiś pomysł, konto w serwisie i już można zaczynać.

Blogeria posiada na chwilę obecną niejaką nawet popularność. Od pewnego czasu zanotowała 57 polubień oraz 56 obserwacji. Mam nadzieję na więcej :) Tak więc miło mi będzie, jeśli Ty, drogi czytelniku, posiadając konto na Facebooku, polubisz lub zaobserwujesz moją stronę. Naturalnie wcześniej zapoznając się z jej zawartością, czytając krótkie notki lub opiniując. Niejeden Internauta ma po temu okazję, jeśli tylko zechce. Dla mnie będzie to sama radość, kiedy popularność Blogerii jeszcze wzrośnie. Rzecz jasna moi znajomi otrzymali już dawno zaproszenia do polubienia i wielu z nich owo zaproszenie wykorzystało. Dzięki nim mam już stronę o przyzwoitej oglądalności, toteż jest to dla mnie bodźcem do dalszych działań i rozwoju tejże.

W podsumowaniu pragnę powiedzieć, iż potencjał znajomych i serwisu Facebook jest znaczny dla blogera czy webmastera, z siły którego warto skorzystać. Nawet jeśli nasz profil jest lubiany przez nie znane nam bliżej osoby, to nic nie szkodzi, bo gdy chodzi nam po prostu o większą promocję naszych stron czy blogów, wówczas pożądana jest jak największa liczba osób. Oczywiście reklamując naszą stronę (u mnie "Blogeria"), nie musimy wcale ograniczać się wyłącznie do Facebooka. Są jeszcze inne serwisy, jak powiedzmy Twitter, który, z tego co zauważyłam, nie ma nic przeciwko Facebookowi :) Można też pisać rozmaite artykuły albo prosić o ich stworzenie na przykład blogera, który później zamieści taki artykuł u siebie. My naturalnie rewanżujemy się wpisem na naszej stronie. To są darmowe sposoby na promocję i opłaca się je zastosować, nie wydając ani złotówki. Tak więc kiedy stworzymy swoją stronę na Facebooku, dbajmy o jej aktywny rozwój oraz reklamujmy dozwolonymi środkami. I już nie przedłużając, zapraszam Was na opisywaną w niniejszym artykule "Blogerię". Sami oceńcie, czy jest ciekawa lub wartościowa :) Linka do niej umieściłam niżej.

https://www.facebook.com/blogeria/

sobota, 17 marca 2018

Domowej roboty - jedzmy zdrowiej, kupujmy bardziej świadomie !

Jakiś tydzień temu napisał do mnie Pan Szymon Skulimowski z zapytaniem, czy nie zechciałabym opisać pewnej strony, którą, jak się okazało później, opiekuje się on sam od strony technicznej, a prowadzi jego żona. Zgodziłam się. Chodziło o witrynę-bloga o jakże ciekawej nazwie "Domowej Roboty". Nazwa owa sugeruje, iż kontent publikowany na stronie to produkty wykonane metodą domową. I tak właśnie jest - porady i przepisy kulinarne zawarte na blogu pozwalają czytelnikowi żyć zdrowiej (bo zdrowo gotować) oraz dokonywać świadomych zakupów. I tak przykładowo receptura na masło orzechowe (najnowszy wpis) jest doprawdy wyczerpująca, ponieważ zawiera listę składników (tylko orzechy i odrobina soli), niezbędne do wykonania tego pysznego deseru przybory kuchenne, uwagi, sam przepis, ilustracje urozmaicające wizualnie całość, informacje o składnikach odżywczych masła orzechowego, z czym można je spożywać, garść wiadomości o masłach orzechowych ze sklepu ... Słowem jest co czytać. Osoby chętne zaś mogą się pokusić o wykonanie metodą domową masła orzechowego i zadziwienie rodziny. Bo domowe wcale nie musi być gorsze od sklepowego !

W dzisiejszych czasach panuje swoista moda na wszelakie domowej roboty produkty, które mogą się okazać znakomitym zamiennikiem na te kupowane w sklepach. Nie tylko nie zawierają konserwantów, polepszaczy lub innych sztucznych dodatków, ale też i smakują doskonale ! Ponadto dają mnóstwo prawdziwej satysfakcji z samodzielnie wykonanej potrawy, bo wiele osób daje się przekonać i poświęca swój czas na sporządzenie czegoś po domowemu. Chyba każdy z nas pragnie żyć bardziej zdrowo i ekologicznie ? Myślę, że dla takich właśnie ludzi powstał ten jakże pasjonacki blog, którego autorka, Pani Ania Skulimowska, zachęca do postawy prozdrowotnej i w pełni świadomej tego, co jemy. Jak zacząć ? Myślę, że od czytania etykiet na gotowych produktach ze sklepu. Możemy się wówczas dowiedzieć, ile chemii łykamy na co dzień. Co prawda producenci zapewniają nas, że ich dodatki nie są szkodliwe dla zdrowia, ale mnóstwo osób podchodzi do tego zapewnienia nieco ostrożnie. Tak więc domowe produkty-zamienniki mogą się okazać zbawienne dla naszego organizmu, bowiem poziom chemii jest wówczas niwelowany do minimum.

Strona wizualna witryny jest raczej prosta i z całą pewnością przejrzysta. Bladoszare tło, czarna czcionka tekstu, na górze i na dole menu nawigacyjne. Poza tym interesujące i zwracające uwagę logo strony na samej górze, po lewej stronie, czyli zabawny garnek oraz nazwa "Domowej Roboty" w czerwono-różową kratkę. Czytelnie i nawet powiedziałabym minimalistycznie. Nie ma przeładowania zawartością, według mnie jest akurat tyle, ile trzeba, ni mniej, ni więcej. Przy każdym wpisie można dostrzec adekwatną, ładną fotografię. W samym tekście znajdziemy ich nawet więcej. Nie tylko zdobią i cieszą oko, ale również zachęcają do zagłębienia się w czytany post. To bardzo ważne, albowiem tak można przykuć uwagę czytelnika, tak między innymi powstają skuteczne teksty. Zaciekawieni internauci mogą komentować publikowane wpisy lub zapisać się na tak zwany newsletter, to znaczy informację o nowym poście na blogu, która przychodzi drogą elektroniczną wprost na skrzynkę mailową. Myślę, że warto zapisać się na owe "info", gdyż wtedy będziemy na bieżąco i nie ominie nas nowy wpis, bez konieczności codziennego zaglądania na bloga.

Podsumowując: strona bardzo oryginalna - wyróżnia ją logo oraz proste i nieskomplikowane podejście do tematu. Osoby zainteresowane samodzielnym wykonaniem rozmaitych domowych dodatków czy potraw z pewnością niejeden raz odwiedzą bloga "Domowej Roboty", w celu zapoznania się z wartościowymi i potrzebnymi przepisami. Myślę, że takie właśnie witryny są ważne w propagowaniu zdrowego stylu życia. Warto zachęcać do postawy, która nie tylko służy naszemu zdrowiu, ale i pomaga nam w codziennych, konsumenckich wyborach. Uważam stronę za absolutnie pięciogwiazdkową pod względem przydatności ! No i powinnam dodać, iż nie tylko zdrowe produkty spożywcze są tam promowane, ale także gospodarcze, jak na przykład domowy proszek do prania czy płyn do mycia szyb bez octu. Myślę, że po przeczytaniu niniejszego posta osoby pragnące wypróbować domowe sposoby na lepsze i zdrowsze życie odwiedzą chętnie opisywanego bloga ! Niżej podaję jego adres, abyście mogli sami ocenić, czy spełni on Wasze oczekiwania :) Zapraszam:

https://domowejroboty.pl/

sobota, 21 października 2017

Koło Czasu - fantastyczna strona typu fanpage.

Baaardzo, baaardzo dawno temu (bo przed kilkoma laty) trafiłam na tę ciekawą dla mnie stronę, poświęconą Robertowi Jordanowi i jego znanemu w świecie fantasy cyklowi "Koło Czasu". Autor wymienionej witryny, zatytułowanej po prostu "Koło Czasu - Wheel oF Time" jest prawdziwym fanem sagi, której aż zadedykował stronę internetową, zapewne w ramach swojego hobby i niekłamanego zainteresowania sagą. Znajdziemy na niej mnóstwo materiału tematycznego z owego cyklu, a więc: kto jest kim, piękne ilustracje ukazujące głównych bohaterów, mapy fantastycznego Świata Koła, okładki zagranicznego wydania sagi (zapewne pierwszego) oraz naturalnie biografię Roberta Jordana. Jest co czytać i co podziwiać. Strona została oparta o darmowy hosting od portalu Onet.pl, czyli posiada adres elmo.republika.pl. Dlaczego Elmo ? Prawdopodobnie jest to nick lub przydomek autora witryny. Tak przypuszczam. W każdym bądź razie można nawet napisać do owego "Elmo" po kliknięciu w link na samym dole strony. Trochę jakby mało zauważalny, ale jest. Ponadto witryna liczy już sobie ponad cztery lata, a to moim zdaniem wcale niemało. Wykreowana została bowiem, jak wskazuje na to data na stronie głównej, dnia 30 lipca 2013 r. Istnieje do dzisiaj.

Szata graficzna serwisu to zwracające uwagę, ciemnozielone tło we wzorki, jasnożółta czcionka o odpowiedniej grubości oraz nagłówek - czarne tło, biała czcionka z napisem "The Wheel of Time". Jest również logo Świata Koła, przedstawiające właśnie koło z siedmioma szprychami oraz węża w kształcie ósemki (symbol nieskończoności). Siedem szprych oznacza bowiem siedem wieków, swoistych epok wymienionego świata, a wąż jest Wielkim Wężem, pożerającym własny ogon, co oznacza nieskończoność samego czasu i ciągłą powtarzalność siedmiu epok. Wiem to, bo czytałam w całości ów cykl, który zresztą zrobił na mnie wrażenie, skoro dotrwałam do jego końca. Myślę, że jeśli tylko jesteście wielbicielami fantasy, to koniecznie musicie poznać sagę Koło Czasu, no chyba, że już ją czytaliście lub jesteście w trakcie lektury. W obu przypadkach warto sobie przyswoić ten arcyciekawy, oryginalny, czternasto-tomowy cykl. Robert Jordan pisze niezwykle interesująco i chociaż niektórzy zarzucają mu pewną szablonowość postaci, to i tak nadrabia on tę sprawę przy pomocy bardzo nietypowych i nietuzinkowych wątków akcji oraz niezwykle dopracowanych w każdym szczególe nacji, występujących w jego ciągu książkowym.

Co więcej mogę powiedzieć o stronie Pana Elmo ? Może to, iż jest ona prawdziwym studium sagi Koła Czasu, zawierając nawet spisy poszczególnych postaci, jak Aes Sedai, Ashamanów czy Przeklętych. Nie będę tu wyjaśniała, kim one są, abyście sami przeczytali chociaż jeden tom i dowiedzieli się tego właśnie z książki, a nie ode mnie :) A tomy są baaardzo obszerne i, jak już wspominałam liczne - w końcu to prawdziwa, wielotomowa saga. Jest także i forum poświęcone sadze - zawierające ... jeden wpis w pojedynczym temacie. Niestety nikt nie pofatygował się rozwinąć tematu, chociaż zarejestrowanych użytkowników jest blisko czterdziestu ... Trochę szkoda, gdyż to forum mogłoby przykuć uwagę odwiedzających swoją hipotetyczną aktywnością ... Może więc ... ja ? Zobaczymy, jaki będzie odzew :) Poza tym została zaaplikowana Księga Gości, niestety od pewnego czasu nie widać w niej wpisów (a były).

Wyróżniającym się moim zdaniem elementem witryny są piękne grafiki, przedstawiające najważniejsze postaci, występujące w poszczególnych tomach, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.  Według mnie to już ... sztuka piękna :) Zastanawiam się, kto jest ich autorem ? Czy może sam Pan Elmo przejawia talent malarski ? Będę musiała o to zapytać :) W każdym razie możecie je obejrzeć na podstronie Postacie. Z pewnością nie było tychże ilustracji w ostatnim, polskim wydaniu sagi, gdyż właśnie to wydanie czytałam. Czyli skąd ? Być może ... z internetu, ale nie wiem tego na pewno. Tak czy inaczej, są przepiękne i zachwycające. Dają pole do popisu wyobraźni, bo właściwie każdy chyba czytelnik cyklu Koło Czasu jakoś sobie te postaci wyobrażał, i teraz można owe wyobrażenia skonfrontować z gotowymi ilustracjami. Czy spodobają się Wam ? Taką żywię nadzieję. Na sam koniec moich dzisiejszych wywodów pragnę zaprosić Was oczywiście na stronę Pana Elmo. Szczególnie polecam ją miłośnikom gatunku fantasy oraz osobom przymierzającym się do lektury książek Roberta Jordana. Moim zdaniem warto je przeczytać, a strona jest znakomitym uzupełnieniem dla sagi. Przeniesiecie się na nią, klikając w poniższy link:

http://elmo.republika.pl/