sobota, 21 października 2017

Koło Czasu - fantastyczna strona typu fanpage.

Baaardzo, baaardzo dawno temu (bo przed kilkoma laty) trafiłam na tę ciekawą dla mnie stronę, poświęconą Robertowi Jordanowi i jego znanemu w świecie fantasy cyklowi "Koło Czasu". Autor wymienionej witryny, zatytułowanej po prostu "Koło Czasu - Wheel oF Time" jest prawdziwym fanem sagi, której aż zadedykował stronę internetową, zapewne w ramach swojego hobby i niekłamanego zainteresowania sagą. Znajdziemy na niej mnóstwo materiału tematycznego z owego cyklu, a więc: kto jest kim, piękne ilustracje ukazujące głównych bohaterów, mapy fantastycznego Świata Koła, okładki zagranicznego wydania sagi (zapewne pierwszego) oraz naturalnie biografię Roberta Jordana. Jest co czytać i co podziwiać. Strona została oparta o darmowy hosting od portalu Onet.pl, czyli posiada adres elmo.republika.pl. Dlaczego Elmo ? Prawdopodobnie jest to nick lub przydomek autora witryny. Tak przypuszczam. W każdym bądź razie można nawet napisać do owego "Elmo" po kliknięciu w link na samym dole strony. Trochę jakby mało zauważalny, ale jest. Ponadto witryna liczy już sobie ponad cztery lata, a to moim zdaniem wcale niemało. Wykreowana została bowiem, jak wskazuje na to data na stronie głównej, dnia 30 lipca 2013 r. Istnieje do dzisiaj.

Szata graficzna serwisu to zwracające uwagę, ciemnozielone tło we wzorki, jasnożółta czcionka o odpowiedniej grubości oraz nagłówek - czarne tło, biała czcionka z napisem "The Wheel of Time". Jest również logo Świata Koła, przedstawiające właśnie koło z siedmioma szprychami oraz węża w kształcie ósemki (symbol nieskończoności). Siedem szprych oznacza bowiem siedem wieków, swoistych epok wymienionego świata, a wąż jest Wielkim Wężem, pożerającym własny ogon, co oznacza nieskończoność samego czasu i ciągłą powtarzalność siedmiu epok. Wiem to, bo czytałam w całości ów cykl, który zresztą zrobił na mnie wrażenie, skoro dotrwałam do jego końca. Myślę, że jeśli tylko jesteście wielbicielami fantasy, to koniecznie musicie poznać sagę Koło Czasu, no chyba, że już ją czytaliście lub jesteście w trakcie lektury. W obu przypadkach warto sobie przyswoić ten arcyciekawy, oryginalny, czternasto-tomowy cykl. Robert Jordan pisze niezwykle interesująco i chociaż niektórzy zarzucają mu pewną szablonowość postaci, to i tak nadrabia on tę sprawę przy pomocy bardzo nietypowych i nietuzinkowych wątków akcji oraz niezwykle dopracowanych w każdym szczególe nacji, występujących w jego ciągu książkowym.

Co więcej mogę powiedzieć o stronie Pana Elmo ? Może to, iż jest ona prawdziwym studium sagi Koła Czasu, zawierając nawet spisy poszczególnych postaci, jak Aes Sedai, Ashamanów czy Przeklętych. Nie będę tu wyjaśniała, kim one są, abyście sami przeczytali chociaż jeden tom i dowiedzieli się tego właśnie z książki, a nie ode mnie :) A tomy są baaardzo obszerne i, jak już wspominałam liczne - w końcu to prawdziwa, wielotomowa saga. Jest także i forum poświęcone sadze - zawierające ... jeden wpis w pojedynczym temacie. Niestety nikt nie pofatygował się rozwinąć tematu, chociaż zarejestrowanych użytkowników jest blisko czterdziestu ... Trochę szkoda, gdyż to forum mogłoby przykuć uwagę odwiedzających swoją hipotetyczną aktywnością ... Może więc ... ja ? Zobaczymy, jaki będzie odzew :) Poza tym została zaaplikowana Księga Gości, niestety od pewnego czasu nie widać w niej wpisów (a były).

Wyróżniającym się moim zdaniem elementem witryny są piękne grafiki, przedstawiające najważniejsze postaci, występujące w poszczególnych tomach, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.  Według mnie to już ... sztuka piękna :) Zastanawiam się, kto jest ich autorem ? Czy może sam Pan Elmo przejawia talent malarski ? Będę musiała o to zapytać :) W każdym razie możecie je obejrzeć na podstronie Postacie. Z pewnością nie było tychże ilustracji w ostatnim, polskim wydaniu sagi, gdyż właśnie to wydanie czytałam. Czyli skąd ? Być może ... z internetu, ale nie wiem tego na pewno. Tak czy inaczej, są przepiękne i zachwycające. Dają pole do popisu wyobraźni, bo właściwie każdy chyba czytelnik cyklu Koło Czasu jakoś sobie te postaci wyobrażał, i teraz można owe wyobrażenia skonfrontować z gotowymi ilustracjami. Czy spodobają się Wam ? Taką żywię nadzieję. Na sam koniec moich dzisiejszych wywodów pragnę zaprosić Was oczywiście na stronę Pana Elmo. Szczególnie polecam ją miłośnikom gatunku fantasy oraz osobom przymierzającym się do lektury książek Roberta Jordana. Moim zdaniem warto je przeczytać, a strona jest znakomitym uzupełnieniem dla sagi. Przeniesiecie się na nią, klikając w poniższy link:

http://elmo.republika.pl/

sobota, 23 września 2017

Fantazje Smaku - blog kulinarno-dietetyczny.

Jak trafiłam na tego bloga, czyli na Fantazje Smaku - doprawdy już nie pamiętam. Było to wiele miesięcy temu, a nawet wydaje mi się, iż około roku. W każdym bądź razie był to sezon na jesienne, rozgrzewające napoje, z racji nastałych chłodów, charakterystycznych dla wymienionej pory. Tak więc odnalazłam "jakoś" wpis z ową recepturą i od tego zaczęło się moje zainteresowanie blogiem. Imbirowo-cytrynowy napój intensywnie rozgrzewający okazał się strzałem w dziesiątkę ! Rzecz jasna sporządziłam go, aby wypróbować jego działanie na sobie i domownikach :) Zyskał aprobatę i posmakował wszystkim ! Szczególnie imbir jest tutaj ważnym składnikiem, bez niego nie byłoby lekkiej goryczki i efektu rozgrzewania. Wprawdzie nie posiadałam wszystkich składników, ale co ważniejsze owszem, toteż uważam, że efekt końcowy był zbliżony do zamierzonego przez blogerkę Fantazji Smaku. Wam wszystkim gorąco polecam ów oryginalny przepis, który jest w sam raz na chłody jesienne czy nawet i zimowe. Oprócz rozgrzewania dostarcza mnóstwa witamin, czyli wspomaga nasz organizm w okresie walki z infekcjami. Szczerze zachęcam więc do jego wypróbowania !

Blog Fantazje Smaku założony został, jak poznałam to po jego adresie, na darmowej platformie hostingowej Weebly.com. Co mogę powiedzieć na jej temat ? Tyle tylko, iż przeznaczona jest dla "kompletnych laików", osób początkujących zupełnie w dziedzinie tworzenia stron. Internauta jest prowadzony krok po kroku, poprzez poszczególne etapy kreowania swojej witryny - wybiera jej szablon z dostępnych na Weebly.com oraz wypełnia treścią. Tak też zapewne uczyniła właścicielka bloga Fantazje Smaku. Jaki był efekt ? Myślę, że zadowalający swoją wizualną stroną oraz efektem funkcjonalnym. Innymi słowy: ładny i użyteczny. Poza tym własne zdjęcia gotowych potraw są pięknym dodatkiem do równie niezwykłych, smakowitych oraz zdrowych przepisów kulinarnych. Tak, bowiem na zdrowie i smak stawia autorka bloga, Pani Sabina Jodłowska. Warto więc wziąć pod uwagę jej receptury na bycie fit ! Poświęciła ona cały blok tematyczny specjalnie tej dziedzinie, zatytułowany "Fit plan". Możemy tam sobie poczytać o tym, jak jeść "z głową", odchudzać się racjonalnie albo nawet zamówić dietę ! Ostatnia pozycja jest swoistym "dietetycznym wsparciem", to znaczy możemy skonsultować się drogą mailową z Panią Sabiną, która po analizie naszych problemów i oczekiwań dostosuje plan dietetyczny. Oczywiście odpłatnie, w końcu trzeba z czegoś żyć, ale takie wskazówki profesjonalisty są z pewnością cenne i warte uwagi.

Oczywiście nie wszystko na blogu jest płatne :) Mnóstwo darmowych przepisów zachęca swoją formą wizualną i recepturową. Najnowszy wpis na sałatkę z ciecierzycą i kalafiorem jest nie tylko oryginalny jak dla mnie, ale również z całą pewnością bardzo zdrowy i apetyczny. Ciecierzyca to przecież chyba mało znany składnik sałatek warzywnych ? Ponadto są też i inne kategorie kulinarnych receptur, jak przykładowo dania typowo wegetariańskie, z użyciem mięsa, na słodko, owoce morza, pieczywo, śniadania czy zupy. Interesującą kategorią jest ta zatytułowana "dzieci gotują". Myślę, że zawarte tam przepisy, jak przykładowo na świąteczne pierniczki (w sam raz na Boże Narodzenie) lub kuleczki kokosowe z mango, ananasa i orzechów nerkowca nie tylko zaskakują niepowtarzalnością, ale są też kulinarnym wyzwaniem dla dzieci. W końcu nie każde dziecko potrafi zrobić pierniczki, ale z pomocą rodziców może się to udać :) A nawet okazać się dobrą, pouczającą zabawą, typu "jak współdziałać z rodzicami w kuchni". Na pewno warto zachęcać dzieci do takich rozrywek !

Na sam koniec powiem, że ... to jeszcze nie wszystko, co Pani Sabina przygotowała na blogu Fantazje Smaku. Sama nazwa zresztą jest oryginalna i kojarzy mi się z ciekawymi potrawami, które swoją recepturą dają popis kulinarnej wyobraźni. Jednak mówiąc o pozostałych, angażujących uwagę, blogowych ciekawostkach, możemy również natrafić na "strefę zdrowia" albo linka do strony firmowej "Kalorymetria". Pierwsza oprócz zasad zdrowego odżywiania prezentuje jeszcze inne, dosyć liczne, żywieniowe wskazówki. Druga jest ofertą firmy Pani Sabiny, której porady są z pewnością ważne i bardzo cenne dla osób chcących zdrowo schudnąć. Warto więc zapoznać się z obydwoma, gdyż jest to doskonały materiał edukacyjny oraz motywujący do zdrowego stylu życia. Podsumowując, pragnę gorąco polecić zarówno "Kalorymetrię", jak i darmowego bloga kulinarnego "Fantazje Smaku". Wprawdzie z usług Pani Sabiny nie korzystałam, jednakże uważam je za rozsądne i poparte fachową wiedzą, jak można sądzić między innymi po jej bezpłatnym blogu. Zapraszam więc najpierw na wymienionego bloga, aby można było wypróbować przynajmniej niektóre z jej pożytecznych przepisów, promujących zdrowy styl życia. Linka do niego podałam niżej. Szczerze polecam !

http://fantazjesmaku.weebly.com/

sobota, 9 września 2017

Testowanie z Marieną - blog konsumencki z opiniami.

Właśnie przed chwilą odwiedziłam serwis Zblogowani.pl i pierwsze, co zrobiłam, to oczywiście zalogowałam się :) Lubię tamtejsze, chociaż ostatnio mało żywotne, forum. W dziale "Nasze blogi" zwrócił moją uwagę temat "Dzień dobry :)". Pomyślałam sobie, iż musi to być powitanie ;) i prezentacja nowego bloga, przynależącego do któregoś z forumowiczów. Nie pomyliłam się, a sam blog, zatytułowany "Testowanie z Marieną", po kliknięciu w jego podany tam adres, okazał się doprawdy wart odwiedzin oraz zapoznania się z jego dosyć licznymi wpisami. Są one publikowane, jak sugeruje jeden z gadżetów, od maja bieżącego roku, a więc stosunkowo niedawno "wyszedł" pierwszy post. O czym on traktuje ? Otóż jest króciutki, ponieważ zawiera jedynie wzmiankę na temat otrzymanej przesyłki z próbkami kosmetyków znanej firmy. Poza tym ich zdjęcia oraz podziękowania. I to wszystko. Zatytułowany został po prostu "Dzisiejsza przesyłka". Trochę może zbyt lakoniczna treść ? Ale ja sama, jak dobrze pamiętam, pierwsze wpisy na moich blogach miałam dużo krótsze aniżeli te obecne. Dopiero z czasem "rozpisałam się".

Jak więc wygląda najnowszy blogowy post Pani Marzeny Rzadkowskiej ? Jej imię i nazwisko zostało bowiem podane zaraz pod tytułem bloga. A wpis ? Po kliknięciu w tytuł "Vena - kosmetyki tworzone nie tylko z sercem" ukazuje się nam całość posta, podczas gdy na stronie głównej bloga dostrzec możemy jedynie kilka pierwszych zdań. To celowy zabieg, mający za zadanie przykucie uwagi czytelnika tymi paroma pierwszymi linijkami tekstu. Jest i oczywiście zdjęcie opisywanego kosmetyku. Chodzi o krem nawilżający na dzień firmy Vena Cosmetics. Wrażenia z jego użytkowania zostały bogato opisane we wpisie. Szczególnie interesująco wygląda bardzo dokładnie przepisany z opakowania, typowo roślinny skład kremu. Jeżeli chcecie sami zapoznać się szerzej z opinią na temat powyższego kosmetyku, zapraszam na bloga Pani Marzeny. Z pewnością uznacie go, jak ja, za wartościowy i opiniotwórczy.

A teraz parę słów o szacie graficznej serwisu. Od pierwszego wejrzenia zwraca uwagę stonowanym wyglądem i naprawdę profesjonalnym wykonaniem. Pomyślałam sobie, iż musiał zostać stworzony zapewne przez jakąś firmę designerską. Po przewinięciu do końca strony głównej w istocie zauważyłam w stopce wzmiankę-linka o tejże firmie. Co prawda bliżej mi nie znanej. Jednakże ta firma w zupełności wywiązała się z powierzonego jej zadania, tworząc tak prosty, lecz niezwykle przejrzysty i czytelny szablon. Jeśli o mnie chodzi, to moje blogi zostały w całości wykonane przeze mnie - zarówno treść, jak i wygląd. Zwyczajnie nigdy nie prosiłam o to żadnej firmy, ale też i nie miałam na myśli jakoś specjalnie ich komercyjnego charakteru. Piszę, bo lubię, podobnie też i zapewne Pani Marzena. Jej wpisy są bardzo subiektywnie i ciekawie napisane, chociaż posiadają również funkcję reklamowania danego kosmetyku czy innego towaru. Mimo wszystko warto zapoznać się i może skusić na jakiś produkt ? Decyzję, szczególnie co do ostatniego, pozostawiam naturalnie Wam, drodzy czytelnicy :)

W podsumowaniu chciałabym jeszcze dodać, że Pani Marzena, jako osoba obecnie czterdziestotrzyletnia posiada bogate doświadczenie konsumenckie, którym chętnie dzieli się z Internautami. Jej blog jest właśnie doskonałym na to dowodem. Pięknie i starannie wykonany co do każdego niemal szczegółu, przekonująco pisany, zawiera mnóstwo autorskich opinii, które mogą przydać się nam jako poszukującym szczerej opinii o danym produkcie. Również same zdjęcia, którymi opatrywane są wpisy, wykonano profesjonalnie i nawet powiem: zdradzające artystę ! Pełna uroku jest przykładowo ta kompozycja z korali, jesiennych liści, brązowego tła i otworzonego, pustego, tekturowego opakowania, na dnie którego widnieje markowe logo. Podobnie i druga fotografia ze szklanym słoiczkiem kremu. Oba zdjęcia dotyczą oczywiście najnowszego wpisu blogowego. Myślę więc, że z pewnością nie pożałujecie, odwiedzając bloga Pani Marzeny Rzadkowskiej. Naprawdę warto ! A poniżej zamieściłam linka do niego:

https://testowaniezmariena.blogspot.com/